Legia znalazła snajpera z Albanii. Sadiku to napastnik na miarę Ligi Mistrzów?

Autor wpisu: 12 lipca 2017 12:25

Być może pamiętacie go z EURO 2016, gdy w meczu Albanii z Rumunią zdobył dla swojej reprezentacji zwycięską bramkę. Armando Sadiku jest bliski podpisania kontraktu z Legią. To 26-letni napastnik, który ostatnie pół roku spędził na wypożyczeniu w szwajcarskim Lugano.

O tym, że Legia potrzebuje porządnej klasy snajpera, wiadomo nie od wczoraj. Przy okazji meczu o Superpuchar z Arką pisaliśmy, że z Jarosławem Niezgodą, Vamarą Sanogo i Danielem Chimą Chukwu o skuteczną walkę o fazę grupową Ligi Mistrzów może być niezwykle ciężko. Niezgoda to bardzo utalentowany chłopak i niewykluczone, że w niedalekiej przyszłości zostanie jednym z najlepszym napastników polskiej ligi. Niemniej dziś najbardziej przydałby mu się chyba urlop, bo po zakończeniu ligowego sezonu wziął udział w młodzieżowych mistrzostwach Europy, po czym niemal z marszu trafił na zgrupowanie Legii. Wolnego miał kilka dni, co niestety podczas spotkania z Arką było widać. Jak to ujęliśmy, na boisku momentami sprawiał wrażenie piłkarza… znokautowanego.

No, ale z Arką pewnie nie musiałby grać, gdyby urazu nie doznał Chima Chukwu. Jego wciąż prześladują drobne dolegliwości, ale nawet jak jest zdrowy, nadal nie może pokazać, że jest napastnikiem godnym gry w Legii. Do zdrowia wraca też Sanogo. On ma za sobą dopiero kilkunastominutowy debiut w barwach nowego klubu, bo całą rundę wiosenną spędził na rehabilitacji po zabiegu kolana. Pokładanie w nim nadziei, że pociągnie ofensywę Legii w eliminacjach Ligi Mistrzów, byłoby mocno nierozsądne. To chłopak z ogromnym potencjałem, ale potrzebuje czasu, by ten potencjał pokazać.

Stąd oczywiście priorytetem jest jak najszybsze znalezienie klasowego napastnika. Zresztą nie ukrywał tego również prezes mistrzów Polski Dariusz Mioduski. No i trafił się Armando Sadiku. O tym, że w środę przejdzie w Warszawie testy medyczne, poinformował jeden ze szwajcarskich dziennikarzy blick.ch:

Jeśli testy wypadną pomyślnie, Sadiku zostanie piłkarzem Legii. Czy to napastnik na miarę Champions League?
Oby. Jest ostatnio etatowym reprezentantem Albanii, drużyny, która już od dawna nie jest żadnym europejskim Kopciuszkiem, ale bardzo solidną, groźną dla wszystkich zespołów. Ma na koncie 25 występów w narodowych barwach i 7 goli. Od sześciu lat gra w Szwajcarii – w 180 meczach uzbierał blisko sto bramek. Rundę jesienną poprzedniego sezonu spędził w drugoligowym FC Zurych (15 spotkań, 6 goli). Wiosną został wypożyczony do ekstraklasowego Lugano. Tam w 16 spotkaniach zdobył 9 bramek i dołożył 4 asysty. Szwajcarzy pisali, że znalazł się również na liście życzeń Panathinaikosu.

Sadiku, jeśli podpisze kontrakt z Legią, będzie czwartym piłkarzem pozyskanym tego lata przez mistrzów Polski, ale pierwszym napastnikiem. Wcześniej do drużyny Jacka Magiery dołączyli pomocnicy Krzysztof Mączyński i Łukasz Moneta oraz portugalskiego obrońcę Hildeberto Pereirę.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli