Legia zablokuje reformę ligi? Mioduski zamiast powiększać ekstraklasę, wolałby ją zmniejszyć

Autor wpisu: 11 listopada 2017 16:57

Jedną z największych zalet reformy rozgrywek szykowanej „na już” miał być fakt, że nie będzie w tym temacie niezadowolonych. Powiększenie ekstraklasy do 18 drużyn już od najbliższego sezonu musiałoby się wiązać w pierwszej kolejności ze zmianą zasad spadku i awansów w tym. Mniej drużyn spada, więcej wchodzi – same zalety… Okazuje się, że niekoniecznie wszyscy są za.

Jednym z przeciwników powiększenia ligi jest prezes największego klubu i jednocześnie mistrza Polski, czyli Dariusz Mioduski. A to już głos, którego lekceważyć się nie powinno.
– Jest tylko jedno sensowne uzasadnienie: 34 mecze. Poza tym nie widzę powodów, dla których powinno się zwiększyć ligę. Dlatego przede wszystkim cały czas powtarzam, najpierw ustalmy cele i priorytety dla Ekstraklasy, a później szukajmy rozwiązań, które pozwolą je osiągnąć. Spójrzmy na całą czołówkę pierwszej ligi. Która z tych drużyn spowoduje, że pojawią się nowi sponsorzy, że telewizje będą chciał zapłacić więcej za prawa? Które z tych klubów mają stadion, na którym będzie się chciało pokazywać ligę? Które mają system szkolenia, który wprowadzi do polskiej ligi nowych młodych piłkarzy? – przedstawił Mioduski swój punkt widzenia kilka dni temu w rozmowie ze „Sportowymi Faktami”.

To jest opinia mimo wszystko zaskakująca, biorąc pod uwagę entuzjazm, jaki towarzyszy tzw. piłkarskiemu środowisku w tym temacie. Doszło przecież do tego, że na niedawnym Zjeździe PZPN nikt nawet nie zająknął się na temat reformy rozgrywek, choć wydawać by się mogło, że to najwłaściwsze miejsce, by taką dyskusję odbyć. Tym bardziej że zjazd odbył się tuż po tym, jak nowy przewodniczący Rady Nadzorczej Ekstraklasy SA Karol Klimczak ogłosił zakończenie eksperymentu pod nazwą ESA 37 i zachęcał do rozpoczęcia dyskusji na temat reformy rozgrywek. Dyskusja jednak chyba się nie odbyła – a jeśli tak, to nikt jej nie zauważył – bo kilka dni później na polsatsport.pl pojawił się materiał dotyczący nowego projektu ligi, jaki w zamian za ESA 37 chce wprowadzić Zbigniew Boniek. Według tej koncepcji już w tym sezonie z ekstraklasy spadłby tylko jeden zespół (oczywiście ostatni), a przedostatni zagrałby baraże z czwartą drużyną pierwszej ligi. Trzy czołowe ekipy z zaplecza awansowałyby z „urzędu”. Projekt zyskał już błogosławieństwo nie tylko Bońka i Klimczaka, ale też nowego prezesa Ekstraklasy SA Marcina Animuckiego. To oznacza, że bez problemów wejdzie w życie?

Zobaczymy. Na razie głos Mioduskiego jest pierwszym poważnym w opozycji do powiększenia ekstraklasy. Prezes Legii ma swoje argumenty i biorąc pod uwagę jego punkt widzenia, trudno się temu dziwić. – Gdybyśmy zrobili badanie, ile ze 150 milionów, jakie dostają do podziału kluby ekstraklasy, wypracowuje Legia Warszawa, albo gdyby Legia sprzedawała prawa sama, to ile dostałaby reszta? A jeśli pan doda do tego Lecha, to ile zostanie? 30 procent? Wie pan, ile dostaliśmy z praw telewizyjnych? 16 milionów. Dla wielu klubów to bardzo dużo, ale w Legii to mniej więcej tyle, ile zarabiamy na naszym sklepie – tłumaczył Mioduski.

I to właśnie podział środków z praw telewizyjnych będzie zapewne głównym punktem zapalnym w dyskusji, której mimo wszystko zwolennikom szybkich zmian w rozgrywkach raczej nie uda się uniknąć. Albo Legię uda się czymś udobruchać, albo może być duży problem z 18-zespołową ekstraklasą już w następnym sezonie.
– Teoretycznie mogę sobie wyobrazić ligę z 12 drużynami. Wtedy mielibyśmy same silne ośrodki, co kolejkę kilka hitów, stały wysoki poziom, wszyscy non stop o coś walczą. Kluby dostają znacznie więcej z praw telewizyjnych. Liga poszłaby do przodu. Same plusy. Tyle tylko, że nikt się na to nie zgodzi. Musimy szukać kompromisów. Dlatego powtarzam, nie zaczynajmy rozmowy od liczby klubów, tylko od ustalenia wspólnych celów – dodał Mioduski.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

  • Piotr Borkiewicz

    Pan Budka nie dostrzegł jeszcze jednego ważnego zastrzeżenia prezesa Mioduskiego a mianowicie że nikt nie przedstawił uzasadnienia czemu ta reforma ma służyć? Jaki jest cel strategiczny tej reformy? Czy celem jest poprawa pozycji polskiej ligi w rankingu UEFA a co za tym idzie zwiększenie liczby polskich klubów w eliminacjach do pucharów? Np. 2 LM i 3 LE.
    Nie ma żadnych uzasadnień poza „powrotem do normalności” (co to znaczy?) i żadnej dyskusji na ten temat. Niech zadeklarują jakie cele chcą osiagnąc przez powiększenie ligi do 18 zespołów?

    • Paweł Krawczyk

      Przecież Boniek od dawna twierdzi, że jesteśmy dużym krajem i powinniśmy mieć ligę 18 zespołową. A tymczasem na Wschód o wiele większa i bogatsza Rosja ma 16. Na pewno liga do której dojdą 2 kluby, czyli z kolejnych 50-60 przeciętnych piłkarzy nie sprawi poprawy naszego miejsca w rankingu UEFA. Tylko to może sprawić konkurencyjność na rynku, bo liga 12 zespołowa to ostry przesiew piłkarzy, bo ponad 100 nie będzie miało szans biegać po ekstraklasowych boiskach…

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli