Co z transferem Pazdana? Albo 2,5 mln euro, albo nic z tego nie będzie…

Autor wpisu: 12 grudnia 2017 09:09

Michał Pazdan będzie kolejnym piłkarzem, który zimą opuści Legię? – Pod warunkiem, że ktoś zaproponuje kwotę w granicach 2,5 mln euro. W innym przypadku nie zamierzamy zgodzić się na jego odejście – deklaruje prezes mistrzów Polski Dariusz Mioduski.

Pazdan to drugie po Guilherme gorące nazwisko tej zimy przy Łazienkowskiej. Z Brazylijczykiem już wszystko jasne – ogłosił, że nie przedłuży kontraktu z Legią i przenosi się do Włoch, a konkretnie Benevento Calcio. A co z obrońcą reprezentacji Polski?
Pazdan ochotę na zagraniczny transfer ma już od dłuższego czasu. Kibice Legii zaczęli się już przyzwyczajać, że wiosną również jego zabraknie w zespole Romeo Jozaka. Niedawno pojawiły się pogłoski, że reprezentacyjny stoper chodzi na intensywny kurs języka… tureckiego. Pytaliśmy jakiś czas temu Michała o to, ale był w tym temacie niezwykle tajemniczy. Tak czy inaczej, z ewentualnym transferem Pazdana liczą się w Warszawie wszyscy, choć prezes Mioduski twardo deklaruje dziś na łamach „Super Expressu”: – Nie oddam go za pół darmo.

– Mam dla niego wielki szacunek, ale muszę mieć na względzie dobro klubu. Michał może odejść zimą, ale pod pewnymi warunkami. Wiadomo, że ma klauzulę (wynoszącą 2,5 mln euro – przyp. red.) i jeśli ktoś ją zapłaci, to nie mamy nic do powiedzenia. A czy jest tu pole do negocjacji? W jakimś sensie tak. Ale na konto klubu musi wpłynąć ponad 2 miliony euro, nawet bliżej 2,5. Odejście Pazdana zmusiłoby nas bowiem do kupna jego następcy. A tacy piłkarze nie są tani – tłumaczy Mioduski.
Niedawno nowym menedżerem Pazdana został Mariusz Piekarski, który ma mu pomóc w znalezieniu nowego klubu.

Mioduski pytany był też o Guilherme – czy była szansa zatrzymać Brazylijczyka w Warszawie. – Nie. I wcale nie poszło o pieniądze, bo pod tym względem doszliśmy do porozumienia i Guilherme dostał od nas to, co chciał. Sygnalizował jednak, że wciąż czeka na ofertę z zewnątrz, bo jest w takim wieku, że chciałby spróbować czegoś nowego. Gdyby podpisał nową umowę z nami, to zakotwiczyłby w Warszawie na długo i potem być może nie miałby już szansy na jeszcze większe wyzwanie sportowe. Gdziekolwiek pójdzie, życzę mu wszystkiego najlepszego. Szkoda, że nie zostanie z nami, jednak nie ma już co płakać nad rozlanym mlekiem. A czy nie za późno zaczęliśmy negocjacje o przedłużeniu umowy? Może i tak, ale… Guilherme też nie zawsze był w topowej formie, nie zawsze przekonywał, miewał kontuzje. Ostatnio jednak, w trudnym okresie dla zespołu, okazał się jednym z liderów i dlatego, jak mówię, żałuję jego odejścia. Powtarzam jednak: spełniliśmy życzenia piłkarza, ale zdecydował się skorzystać z innej opcji.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli