Portugalizacja drużyny? Wcale nie trzeba na tym wyjść najgorzej. Są przykłady

Autor wpisu: 9 lutego 2019 17:45

Człowieka który żyje dłużej niż pół wieku trudno czymś zaskoczyć. Nawet polska Ekstraklasa piłkarska, której żywiołami są chaos i sensacja oraz dramat, a nie jakość i solidność, układa się w mozaikę znajomych sytuacji. W głównej mierze są to sytuacje podbramkowe i nadzwyczajne, oto kilka z nich.

Na dole tabeli zakupy na potęgę. Górnik Zabrze i Zagłębie Sosnowiec starają się zakontraktować zawodników tak, jak to przed laty zrobiły Odra Wodzisław i KSZO Ostrowiec. Tak dla przypomnienia oba kluby nie doszły do siebie po kosztownych zakupach i bolesnych spadkach z ekstraklasy. Ale nie skreślajmy Górnika i Zagłębia, wszak przed rokiem Pogoń z pewnego spadkowicza zmieniła się w solidnego ligowca, spadły za to kluby, które po 20. kolejkach zajmowały  miejsca 12 i 13, czyli Termalica i Sandecja. Dzisiaj miejsca, które nie dały utrzymania zajmują Miedź Legnica i Wisła Płock.

Na górze tabeli też znane sytuacje. Prowadzi Lechia Gdańsk, która nigdy jeszcze nie była mistrzem kraju. Czy to właśnie nadszedł ten moment? Na „nie” przemawiają kłopoty finansowe klubu oraz napięta sytuacja na linii piłkarze – zarząd. Sytuacji to nie ułatwia, ale gdyby porównać to z chaosem który panował w Śląsku Wrocław w sezonie 2011/12…
Była wówczas fatalna passa spotkań bez zwycięstwa oraz  awantury i słynna rozmowa trenera Oresta Lenczyka z prezydentem miasta. Zdawało się że tylko cud może dać wrocławianom mistrzostwo. I ten cud się wydarzył, a  na imię miał… Legia. Czy i w tym sezonie Legia zagra równie katastrofalnie co w końcówce sezonu 2011/12?

Nie brakuje głosów, że Legia przegra w tym roku walkę o mistrzostwo, bo zespół stał się zbyt portugalski, a trener Sa Pinto odsunął od drużyny jednego z jej liderów, Arkadiusza Malarza. Pomijając styl rozstania, to warto w tym miejscu przypomnieć, że w 1974 roku Niemcy zdobyli mistrzostwo świata przy symbolicznym jedynie udziale Güntera Netzera, który dla wielu był najlepszym piłkarzem. A w dwadzieścia cztery lata później Francja wygrała mundial bez Cantony kadrze. Co się zaś tyczy Portugalczyków w Legii, to przypomina mi się eksperyment rumuńskiego klubu CFR Cluj – Napoka.
W sezonie 2011/12 złożona z portugalskich graczy drużyna zdobyła mistrzostwo kraju, po czym zaliczyła niezły występ w Lidze Mistrzów. Rumuni nie tylko zajęli z dziesięcioma punktami trzecie miejsce w grupie Champions League, ale i wyprzedzili Sporting Braga. W kadrze było wówczas… 9 Portugalczyków i trzech Brazylijczyków, oraz Francuz ściągnięty z przeciętnej portugalskiej ekipy Naval 1. Maio. CFR Cluj – Napoka się od tego nie rozpadł, co więcej obok Steauy Bukareszt jest najlepszym rumuńskim klubem, aktualnym mistrzem i liderem ligi. Z tamtego portugalskiego zaciągu został Mario Camora, który jest kapitanem drużyny.
Złośliwi powiedzą, że Rumunii jak Legia odpadli z… FC Dudelange, ale zwolennicy „portugalizacji” wytłumaczą to, że stało się tak, bo było zbyt mało Portugalczyków w kadrze. Teraz jest ich tylko dwóch.

Na koniec Wisła. Klub umierał latami, aż w trakcie reanimacji nagle ozdrowiał. Cud? Żaden cud, prawidłowość, bo Polacy kochają sytuacje nadzwyczajne. WOŚP, ostatnia puszka prezydenta Adamowicza i wreszcie zbiórka na Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku. W beznadziejnej sytuacji znaleźli się inwestorzy, przyszło finansowe wsparcie i wreszcie sprzedaż akcji, która przyniosła 4 miliony złotych. Wisła żyje, ale można spytać w jakiej kondycji by była i o jakie cele by grała, gdyby zamiast przeprowadzać teraz operację ratowania życia, zdecydowano się wcześniej na zwykłe „leczenie”.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

  • ursynów

    Po przeczytaniu tego tekstu jestem na wykroku. No bo autor zrobił z polskiej ligi taki Miszmasz, czyli kogel- mogel 3, disco polo i muzyka poważna w jednym.Cuda i niewidy,polityka,WOŚP i wróżenie z fusów. Ma rację,że ta nasza słaba liga ma ostatnio jeden plus ,,dodatni”. To jej nieodgadniony przebieg, zwrot akcji , ale można z góry przewidzieć jej finał.Przed rozpoczęciem sezonu wiosennego w zimie, sądziłem,że mistrzem będzie ktoś z tercetu 3L, no, ale po wczorajszym meczu, zmieniłem zdanie.Te L (Lech)z Poznania jest słabe, ba z taką grą , zwłaszcza w obronie to zakończenie tej rundy w 8- będzie sukcesem. Nawałka nie pomógł , bo pomóc nie mógł. Zobaczymy, czy Legia i Lechia to wykorzystają. Liczyć się za to może w tym wyścigu o tytuł Jagiellonia. No ale jedna jaskółka jeszcze wiosny nie czyni. Wygrana ze słabą Miedzią to nie powody do triumfu, to tylko zmazanie wpadki z sierpnia w Białymstoku(Miedź wygrała 3:2).Tak czy śmak, wysokiego poziomu nie ma, ale mogą być emocje.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli