Legia szykuje się na Arkę, a Nagy i Hildeberto kompromitują się w Wikielcu

Autor wpisu: 29 października 2017 08:49

GKS Wikielec – zespół ze wsi liczącej 500 mieszkańców i ostatnia drużyna I grupy III ligi właśnie ogoliła 3:0 rezerwy Legii, w barwach których zagrało dwóch piłkarzy, którzy – jak się potocznie mówi – takich rywali, z całym szacunkiem dla nich, powinni wciągać nosem. Dominik Nagy i Hildeberto Pereira zostali przecież sprowadzeni na Łazienkowską, by błyszczeli w ekstraklasie i europejskich pucharach, a nie kompromitowali się na peryferiach futbolu.

Rywal legionistów do tej pory nie wygrał w lidze ani jednego spotkania, więc zwycięstwo z Nagym, Berto i spółką ma podwójną wymowę. Pokazuje też, że zesłanie kandydatów na legijne gwiazdy do rezerw zamiast być dla nich trampoliną w powrocie do formy i pierwszej drużyny, nie przynosi pożądanego efektu. Węgier niedawno przebąkiwał o tym, że w niedalekiej przyszłości będzie chciał zmienić klub na jeszcze lepszy niż Legia, bo chce się nadal rozwijać, ale chęci jak na razie za nic nie chcą iść w parze z formą i podejściem do piłkarskich obowiązków. W Warszawie nie jest żadną tajemnicą, że Nagy – mówiąc kolokwialnie – w pewnym momencie odleciał.

– Dominik to utalentowany piłkarz. Definicja talentu jest jednak bardzo złożona. To nie tylko umiejętności piłkarskie, ale także dużo więcej czynników. Jako trener z kraju, w którym rodzi się wiele talentów, mogę powiedzieć, że widziałem wielu utalentowanych zawodników, którzy kończyli w czwartej lidze, ponieważ brakowało im zaangażowania – mówił niedawno Romeo Jozak. – Chciałbym zobaczyć go wracającego wkrótce do drużyny. Mamy teraz w zespole dobrą atmosferę i staje się ona coraz lepsza. Potrzebujemy w szatni zawodników tworzących pozytywną energią i zaangażowanych. On tego nie wnosił i dlatego został relegowany do drugiej drużyny. Jeśli tylko to pokaże, dla drużyny, ale przede wszystkim dla siebie, to wróci do pierwszej drużyny – dodawał.

Na razie chyba jednak wciąż ma dalej niż bliżej. A Hildeberto? Ten to dopiero musi mieć zaległości. Na razie rozegrał więcej minut w III lidze niż w ekstraklasie, a mamy już koniec października….

Z ciekawostek – jedną z bramek dla rywali legionistów strzelił Remigiusz Sobociński – 43-letni były piłkarz m.in. Amiki i Jagiellonii…

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli