Igor LEWCZUK: Na początku byłem chyba za bardzo wyluzowany

Autor wpisu: 4 sierpnia 2016 09:52

– Najbardziej cieszy awans do kolejnej rundy, bo zrealizowaliśmy kolejny cel, ale trochę błędów z tyłu zrobiliśmy – przyznaje po meczu z Trenčinem Igor Lewczuk, stoper warszawskiej Legii. Wyjaśnia też o co chodziło w ostrej dyskusji z Michałem Pazdanem.

FUTBOLFEJS: Zero z tyłu w dwóch meczach z tak ofensywnie nastawionym rywalem – to chyba musi cieszyć obrońcę?
IGOR LEWCZUK: W tym dwumeczu najbardziej zależało nam na awansie, nieważne jak. Ważny jest końcowy wynik. Co do gry, z jednej strony nie straciliśmy gola, ale zrobiliśmy trochę błędów z tyłu, nie ma co ukrywać. Na początku chyba za bardzo byłem wyluzowany, bo rywale mieli okazję. Na szczęście skończyło się dobrze.

Był takim moment w pierwszej połowie po strzale głową jednego z piłkarzy z Trenčina, że dość ostro dyskutowałeś z Michałem Pazdanem. O co chodziło?
O to, żeby wyjść wyżej i zostawić rywala na spalonym. Zwykłe kwestie taktyczne, boiskowe uwagi.

Sporo też się nabiegaliście w tym spotkaniu. Rywal was do tego chyba zmusił?
Zgadza się. Mają naprawdę szybkie boki, kreatywnych zawodników i nawet zakładając pressing nie było łatwo ich złapać. Czasem drużyny się gubią, Słowacy też, ale w środku mają zawodników, którzy spod tego pressingu wychodzili.

Taki był plan, żeby na szturm Trenčina odpowiadać tą samą bronią?
Na pewno wiedzieliśmy, że są niezwykle groźni. Ten mecz z Olimpiją Ljubljana, w którym po pół godzinie prowadzili 4:0, dał do myślenia, że nie tylko u siebie, ale i na wyjeździe są groźni. Wiedzieliśmy, jakim potencjałem dysponują.

Jak oceniasz formę drużyny?
Cieszy to, że po przegranej z Lechem w Superpucharze (1:4) i dwóch remisach w lidze na własnym boisku zaczęliśmy wygrywać. Tak jak powiedziałem, najważniejszy był awans. A forma? Mam nadzieję, że będzie lepsza. Na razie osiągamy cele, jeśli do tego dojdzie lepsza gra, to będzie jeszcze lepiej.

We wczorajszym meczu od początku zagrał nowy zawodnik, Steeven Langil. Można było odnieść takie wrażenie, że opieracie na nim całą nadzieję, że coś zrobi z przodu, bo zagrywaliście mu mnóstwo piłek.
Bo to jest dobry zawodnik. Nie chcę jednak oceniać gry kolegów.

Skąd wiecie, że jest dobry? Z YouTube? Bo tych wspólnych treningów mieliście niewiele.
Z YouTube też, ale przede wszystkim treningów. Naprawdę jest bardzo szybki i piłkarsko wygląda równie dobrze.

Słyszałeś pewnie na kogo Legia może trafić w 4. rundzie?
Obiło mi się o uszy.

Jakieś życzenia?
Trudno powiedzieć. Irlandczyków nikt nie brał na poważnie, a awansowali do tego etapu. Może więc trzeba się wstrzymać i zastanowić nad tym.

Rozstawienie w 4. rundzie ma dla ciebie jakieś znaczenie?
Na pewno cieszy, teoretycznie stawia nas w lepszej sytuacji, ale trzeba być czujnym.

Do następnego meczu eliminacyjnego macie dwa tygodnie. Nad czym trzeba popracować?
Nie wiem. Mamy pełne zaufanie do sztabu trenerskiego, oni nad tym myślą i oni przygotowują nam odpowiednią pracę.

A po sobie jak czujesz? Nad czymś musisz popracować szczególnie?
Kilka niedociągnięć jest, na pewno coś się znajdzie.

Inne artykuły o: Legia Warszawa | Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli