8. minuta. Był gol dla Ajaksu? Podobno był. No właśnie, podobno…

Autor wpisu: 16 lutego 2017 23:21

Strzela Davy Klaassen, Arkadiusz Malarz broni. To jasne, bo to widać jak na dłoni. A czego nie widać? Czy piłka przekroczyła całym obwodem linię bramkową.

To oczywiście największa kontrowersja spotkania przy Łazienkowskiej, rozstrzygnięta na korzyść Polaków. Holenderscy dziennikarze (niektórzy polscy zresztą też) zdążyli już powiesić psy na arbitrze – szczególnie tym bramkowym, który był najbliżej sytuacji. Tak to z ich perspektywy (z naszej zresztą też) wyglądało:

Tyle że nawet ten sędzia bramkowy g… widział. To znaczy widział leżącego Malarza i wiedział, choć tego nie widział, że pod nim jest piłka, bo bramkarz Legii nakrył ją ciałem. Nie mógł za to widzieć, czy całym obwodem przekroczyła linię bramkową, czy nie. A skoro nie był tego pewien (a nie był), to nie miał prawa sugerować głównemu, że należy uznać gola. I absolutnie winić go za to nie ma co.
W przerwie spotkania w studiu Canal+ przeprowadzono analizę, z której wynika to:

Tyle że arbiter nie miał ani możliwości, ani czasu na taką analizę, a decyzję musiał podjąć w ułamku sekundy. No i skończyło się dla Legii szczęśliwie. Rozumiemy i nie protestujemy.

Inne artykuły o: Legia Warszawa | Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli