Legia się kruszy. Także zdrowotnie…

Autor wpisu: 7 września 2017 11:58

Na „sztuki” niby się zgadza. Trener Jacek Magiera ma na trzy dni przed meczem ze Śląskiem we Wrocławiu do dyspozycji na treningach ponad 20 piłkarzy. Jednak, jeśli chodzi o graczy kluczowych, tych, którzy mieli nadawać ton drużynie, lista borykających się z problemami niepokojąco się wydłuża.

Legii, jakby złych wiadomości miała za mało, jeszcze przyplątało się nadwyrężenie kostki na treningu przez Michała Kucharczyka (po starciu w gierce z Łukaszem Monetą), który środowych zajęć nawet nie dokończył. I niepokojący ból pachwiny Thibault Moulina, któremu zaordynowano zajęcia indywidualne. Moulin ma w czwartek przejść specjalistyczne badania, co ma wyjaśnić przyczynę bolesności.
Na forum kibiców nie brak przy okazji złośliwych uwag, bo akurat Moulin jest od początku tego sezonu jednym z bardziej zawodzących piłkarzy Legii, co momentami można odczytać jak bujanie głowy Francuza w transferach – oczywiście teraz już tych zimowych.

Tak czy siak, występu ani Kucharczyka, ani Moulina przeciwko Śląskowi nie można być pewnym – więcej będzie wiadomo dzień przed meczem, gdy Jacek Magiera ogłosi listę piłkarzy, których zabierze do Wrocławia.

Prawdopodobnie znajdą się na niej już Adam Hloušek i Dominik Nagy, choć oni przecież w ostatnich dniach także leczyli urazy i nie grali z tego powodu w meczu z Zagłębiem Lubin. Czy jednak są już na tyle gotowi do gry, by ze spokojnym sumienie wystawić ich do pierwszej jedenastki, to już inna kwestia.

Kucharczyk, Moulin, Nagy, Hloušek – to przypadki „chwilowe” można powiedzieć. Oprócz nich oczywiście Magiera jeszcze długo nie będzie miał do dyspozycji Hildeberto, Guilherme, Jakuba Czerwińskiego, no i Miroslava Radovicia. Radović dopiero zdejmuje tzw. ortezę służącą unieruchomieniu stawu i zacznie mozolną rehabilitację. Dziś lekarze oceniają, że dopiero z początkiem stycznia czyli po świątecznych wakacjach wróci do normalnych treningów.
Hildeberto jest po zabiegu artroskopii na uszkodzonej łąkotce, Guilherme leczy uraz więzadła pobocznego prawego kolana, a Czerwiński więzadła piszczelowo-strzałkowego. I, choć wieści z gabinetów lekarskich są raczej optymistyczne, cała trójka potrzebuje jeszcze kilku tygodni, by można było powiedzieć, że może wejść na boisko w meczu Lotto Ekstraklasy.

Całe szczęście, że mimo chwilowej pomroczności, z meczu ze Śląskiem nie wykluczył się Michał Pazdan. Dwie żółte kartki z Zagłębiem to były druga i trzecia kartka w lidze, więc Pazdan przeciwko Śląskowi zagrać może. Natomiast czwarta kartka – gdyby się przytrafiła we Wrocławiu – wykluczyłaby go z meczu z Cracovią. Zresztą generalnie – następny kartonik Pazdana oznacza już mecz pauzy. Na marginesie, licząc wszystkie spotkania w tym sezonie – Pazdan dostał już siedem żółtych kartek w 11 meczach.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli