Legia – Lech, czyli walka wręcz, piękna gra, a może jedno i drugie?

Autor wpisu: 17 maja 2017 14:04

Mecze Legii z Lechem rzadko są ładne. Zazwyczaj jest więcej walki niż płynnej gry w piłkę. Trener Legii Jacek Magiera ma spory dylemat w środku boiska. Jego rozwiązanie jest swojego rodzaju deklaracją odnośnie tego, jak mistrzowie Polski podejdą do tego  spotkania.

Słowo kłopot trzeba oczywiście wziąć w cudzysłów, bo jest to raczej kłopot bogactwa. Do kadry wraca bowiem Thibault Moulin. Francuz nie zagrał w niedzielę z Termaliką, bo pauzował za kartki. Zastąpił go Kasper Hämäläinen, ale Fin był ustawiony na „dziesiątce”. Strzelił dwa gole. Zadania Moulin, czyli rozgrywanie, ale też pomaganie w defensywie Michałowi Kopczyńskiemu, przejął Vadis Odjidja Ofoe. Wariant ten sprawdził się doskonale, Legia rozbiła Bruk-Bet w pył (wygrana 6:0).

Termalica to jednak nie Lech. Hämäläinen mówił wczoraj, że dzisiejszy mecz będzie zupełnie inny. Czy między słowami jest sugestia, że raczej zacznie spotkanie na ławce? Jest to prawdopodobne, ale Magiera bije się z myślami, czy nie zaryzykować i z Lechem nie zagrać podobnie. Zazwyczaj rezerwowi piłkarze, którzy spisali się bardzo dobrze, wychodzą od początku w kolejnym spotkaniu. Z drugiej strony Moulin w tym sezonie był pewniakiem. Wiele wskazuje na to, że Legia wróci do bezpieczniejszego ustawienia, z Francuzem obok Kopczyńskiego.

Podobno w ofensywie rozważany jest też wariant, nazwijmy go „siłowym” – z przodu zamiast Miroslava Radovicia może zagrać Tomas Necid. Czech jest silniejszy i miałby się przepychać z obrońcami Lecha. Radović wróciłby wtedy na skrzydło. Problem jest taki, że obaj skrzydłowi – Guilherme, a szczególnie Dominik Nagy – ostatnio spisują się bardzo dobrze, więc nie za bardzo jest kogo posadzić na ławkę. Być może Necid szykowany jest więc na końcówkę spotkania, tak jak Hämäläinen. W każdym razie wyjściowe ustawienie sporo nam powie, w jaki sposób Legia chce podejść do tego spotkania.

My chcielibyśmy zobaczyć dziś przy Łazienkowskiej otwarte spotkanie, a nie tylko kuksańce i kopanie po kostkach. W Poznaniu ostatnio było już nieźle, ale z pięknem w futbolu jest jak z pieniędzmi – nigdy go za dużo.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Lech Poznań | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli