Legia już trenuje, ale bez Rado. Trener od razu: „Panowie, więcej jakości!”

Autor wpisu: 21 czerwca 2017 00:12

Wtorek, 20 czerwca, w Warce – skąd z Warszawy rzut kamieniem, Legia Warszawa zaczęła przygotowania do sezonu, w którym drugi raz z rzędu będzie bronić mistrzostwa Polski. I… miejsca w Lidze Mistrzów.

Piękna pogoda, ciepło, idealne boisko, uśmiechnięte twarze – aż chciałoby się zadrapać obraz sielanki, ale… jedynym przyczynkiem, za to – trzeba przyznać poważnym, może być kolano Miroslava Radovicia. Miro ma kłopot z chrząstką w stawie kolanowym i póki co nie może nawet ćwiczyć z pełnym obciążeniem, nie mówiąc już o grze.  Piłkarz, choć stawił się na pierwszych zajęciach Legii, musi polecieć jeszcze do Belgradu na konsultacje medyczne. I wszyscy mają nadzieję, że nie będzie konieczna poważniejsza kuracja. Bo takowa wykluczyłaby Rado w zasadzie na całą jesień. W każdym razie póki co Rado tylko ćwiczył na siłowni.

Legioniści wrócili z urlopów, zapakowali się do autokaru i pojechali kilkadziesiąt kilometrów od Warszawy, by w zagłębiu sadów jabłoni i czereśni przygotowywać się do obrony pozycji, jaką potrafili sobie wywalczyć w poprzednim sezonie.

O personaliach jeszcze przed wyjazdem mówił trener Jacek Magiera. Zaskoczeniem więc nie było, że tylko obok grupy truchtali i pokopali tylko trochę piłek Vamara Sanogo i Tomasz Jodłowiec, i że wracający z Zagłębia Jakub Szumski wciąż z opatrunkiem na kciuku tylko wspomagał ćwiczenia kolegów-bramkarzy.
A propos Jodłowca – jego przyszłość w zespole mistrzów Polski jest zagadką. Dziennikarz „PS” Antoni Bugajski napisał ostatnio, że Jodłowcem, a także Kubą Rzeźniczakiem, bardzo poważnie zainteresowany jest Jan Urban – w sensie ściągnięcia obu do Wrocławia. Przypomnijmy, że Jodłowiec w barwach Śląska już grał przed przyjściem do Legii. Największym problemem są jednak gaże obu zawodników – w Śląsku poziom wynagrodzeń piłkarzy jest znacząco niższy.

Michał Kucharczyk, podobnie jak Rado, na razie w ogóle ma tylko indywidualny tryb ćwiczeń. No ale z nim sprawa jasna – musi dokończyć rehabilitację i wrócić na boisko. Sebastian Krzepota, trener przygotowania fizycznego, jest pełen optymizmu: – Kuchy aż pali się do tego, by wrócić do normalnych zajęć. I po tym, jakie robi postępy, widzimy, że to powinno być szybko.
Z lekkim opóźnieniem na zgrupowanie Legii mają dojechać Guilherme i Vadis Odjidja-Ofoe (jego żona spodziewa się dziecka), co do którego nie ustają transferowe spekulacje. Te ostatnie wspominają… Besnika Hasiego i Olympiakos.

Reszta walczy o miejsce w drużynie póki co mając fory, bo dopiero za kilka dni do ekipy dołączą ci, którzy grali w reprezentacjach. Jarosław Niezgoda i Steeven Langil zresztą wciąż grają, więc ich dołączenie to pieśń dalszej przyszłości. W przypadku Langila na razie nie wiadomo czy „dołączenie”, czy „niedołączenie”, bo reprezentantowi Martyniki z Legią zdaje się nie po drodze.

Na pierwszym treningu było dużo rozgrzewki i trochę gierek – w różnych schematach, głównie zabawowych. Ciekawe, że najbardziej efektowne akcje prezentował Chima Chukwu, kapitalnego gola w treningowej gierce wbił Adam Hloušek. Trener Jacek Magiera z gwizdkiem w dłoni co chwilę na podopiecznych pokrzykiwał: „Panowie, więcej jakości, więcej jakości!”
To wszystko jednak dopiero początki. Legioniści w Warce spędzą 10 dni. W sobotę zagrają sparing z Wisłą Płock (w Warce), na koniec zgrupowania zmierzą się z Radomiakiem (w Radomiu).

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli