Legia jest chora na wszystko

Autor wpisu: 14 kwietnia 2018 23:12

To się w głowie nie mieści! Lech i Jagiellonia rozwinęły przed Legią czerwony dywan do mistrzostwa Polski. A drużyna z Warszawy zamiast nim kroczyć, pośliznęła się i wypieprzyła się spektakularnie. Z tym, że pośliznąć to się można raz! A Legia się ślizga i wypieprza bez przerwy. Trzeba mówić szczerze: dla Legii jest już po mistrzostwie!

I nie chodzi o to, że straty są nie do odrobienia, bo teoretycznie są. Ale gadanie o tytule nie ma sensu jak się zbiera oklep od kogo popadnie i to raz za razem. Sezon się kończy, a Legia wiosną nie zagrała wiosną takiego meczu, który można by uznać za dobry. Legia męczy siebie i kibiców.
– Błędy na tym etapie rozgrywek są bardzo kosztowne – mówił tuż przed meczem Romeo Jozak odnosząc się do porażek drużyn z Poznania i Białegostoku. Biedak nie wiedział, że mówi sam o sobie.
Chorwat niestety wyrasta na największe nieporozumienie Ekstraklasy w tym sezonie. To jak przygotowana jest Legia to jest jeden wielki skandal i kryminał. Dobrzy przecież piłkarze, a są kompletnie bez dynamiki. Przy legionistach taki Jakub Mares z Zagłębia to wyglądał jakby na motorze jeździł.
Romeo Jozak może sobie pogratulować. Zbudował najgorszą Legię w ostatnich latach. A wydał na nią majątek. Co gorsza, nie swój… Legia jest chora na wszystko. Nie ma siły, stylu, pomysłu. Nie ma nic. To jest obraz nędzy i rozpaczy. Nawet jeśli się rywale podkładają, to Legia nie jest w stanie z tego skorzystać, bo się kopie w czoło.
Jozaka pogrążają także zawodnicy, których do klubu sprowadził. Brazylijczyk Eduardo okazał się niewypałem. Teraz bardziej jest pacjentem niż piłkarzem. Antolić i Philipps wyglądają jakby ktoś im wtyczkę z prądu odłączył. Vesović gra coraz gorzej i na dodatek gra głupio. Cały zespół gra poniżej własnych możliwości. I to grubo poniżej. To czyja to jest wina?

Zespół z Lubina przyjechał do Warszawy bez presji. Drużyna zakwalifikowała się do górnej ósemki Ekstraklasy, czyli wykonała plan minimum. W nagrodę trener Mariusz Lewandowski dostał nowy kontrakt, na kolejne dwa sezony. Na Łazienkowskiej goście nic nie musieli, tylko mogli. I pokazali. To Zagłębie grało lepiej. Tak jakby to ono grało o mistrzostwo Polski.
Legia nie była w stanie zdobyć nawet optycznej przewagi nad rywalem. Ba! Długimi fragmentami meczu zespół Romeo Jozaka nie byli w stanie wyjść spod pressingu gości.
Gra Legii źle wyglądała niemal od początku. Jeśli ktoś się w Legii wyróżniał to w pierwszej połowie dwóch piłkarzy: Sebastian Szymański i Jarosław Niezgoda. Ten pierwszy głównie walką: w obronie i w ataku. Ten drugi próbami strzałów. Liczba tych prób nawet przyzwoita, fatalnie za to z celnością.
Niezgoda już w 15. minucie dostał taką „patelnię” od Vesovicia, że nie wypadało nie strzelić gola, ale napastnik Legii przesadził z siłą i kopnął z lewej nogi piłkę nad poprzeczkę bramki Zagłębia. Później błysnął jeszcze dwa trzy razy, ale w sobotę wieczorem był wyjątkowo nieskuteczny.
Na Szymańskiego sypią się zewsząd komplementy. Obok jego nazwiska padają porównania wagi ciężkiej. Ostatnio nawet wymieniany był Andres Iniesta czy Luka Modrić. To niepotrzebne psucie głowy młodego człowieka. Dużo pracy przed nim i dużo mu potrzeba pokory. I mądrego trenera, który mu podpowie, żeby się tak „nie pruł” w pierwszej połowie, bo w drugiej zgaśnie, jak to było w meczu z Zagłębiem. Szymański walczył, a on jest od grania. Po przerwie nie zipnął nawet. Czy ten Jozak tego nie widzi? Czy nikt mu tego nie wskaże? Czy leci z nami pilot?
Jozak ma jeszcze tę przypadłość, że coś u niego nie halo z czytaniem gry. Zdjął z boiska Hämäläinena, gdy Fin się właśnie rozegrał, a Vesović nie robił nic tylko wrzutki, gdzie stoperzy Zagłębia to wielkie chłopy i tak grając Legia nie miała czego szukać. Ale Czarnogórzec został na boisku. Tylko po co?
Jozak na ławce trzyma Kucharczyka, a ten jak wchodzi to nie dość, że jest witany przez publiczność jak rzymski cesarz, to jest facetem, który naprawdę robi zagrożenie pod bramką rywala. O co tu chodzi? Czemu „Kuchy” nie gra od początku? Czy Jozak nadal go wychowuje? Jeśli tak, to pogratulować efektu.

Maciej Dąbrowski miał przed tym meczem specjalną motywację. Chciał pokazać Jozakowi, że się pomylił odstrzelając go z Legii. I pokazał. Ale dzisiaj co to za sztuka pokazać Jozakowi, że gdzieś się pomylił, jak myli się niemal wszędzie. Niedługo błędy będą mu pokazywać nawet małe dziewczynki.
W Zagłębiu stawia się na naszych. Na Legię wyszło w podstawowym składzie aż dziewięciu Polaków i nie byli gorsi od zaciężnej armii z Łazienkowskiej 3. W Lubinie chcą ten trend podtrzymać. Nawet trener Lewandowski ma postawiony jako jeden z celów do osiągnięcia wprowadzanie do drużyny młodych Polaków. Lata inwestowania w szkolenie młodzieży przynoszą efekty. Zagłębie ma najlepszą w Polsce Akademię, z której już czerpie a w najbliższej przyszłości zamierza czerpać pełnymi garściami.
W Legii Akademia ciągle jest w budowie albo przebudowie. Zanim przyjdą efekty pracy Jacka Zielińskiego trochę wody w Wiśle upłynie. A jednak warto szukać polskich piłkarzy i polskich trenerów. Jest taki np. Piotr Stokowiec. W czym jest gorszy od Jozaka?

Jozak nakupił zagranicznych wynalazków jak na przecenie w hipermarkecie. Taki Cafu i czy inny Mauricio siedzą na ławce i nawet nie ma pomysłu by weszli. Jeśli Legia jest beznadziejna a oni są na rezerwie, to jak słabi muszą być ci goście? O co tu k… chodzi?
Jozak dostał wszystko, ale chyba sam rozumie, że wszystko schrzanił.
Jeśli jest człowiekiem honoru, powinien podać się do dymisji bez jakichkolwiek odszkodowań.

  • ursynów

    Szkoda,że dziennikarze dopiero teraz widzą,że w Legii rządzi chaos,bezhołowie i ludzie, którzy o piłce mają marne pojęcie.Widzieliście Panowie Dziennikarze potencjał tej drużyny, zresztą Mioduski też.Chwalono Remego, Philippsa,zaciąg bałkański. I co ,im się nie chce grać, nie chciało się grać w swoich krajach, a tu mądrala Jozak pościągał szrot do Legii.Jaką motywację mają ci goście do gry-żadnej.Beznadziejne roszady kadrowe,robienie w mózgach zawodników że są przyszłością tego klubu(Szymański),,że mogą pojechać na Mundial(Niezgoda),jest wielkim nadużyciem.I wina jest tu zarówno po stronie trenerów, kierownictwa, jak i dziennikarzy.Dzisiejszego meczu nie dało się oglądać, jedna wielka padlina.Gość, który nie ma siły biegać, strzela Legi bramkę.Obrona potyka się o własne nogi, zdejmuje się zawodnika który chce grać,a Kucharczyka. który oddał serducho Legii odstawia się na boczny tor.Pisałem od początku ,że z Jozaka to dupa nie trener,ale kierownictwo go broniło, bronili go ci co o piłce piszą.Trzeba teraz zmienić trenera,nawet go szukacie, Stokowiec- słyszę o nim od kilku lat.Tu nie pomoże Stokowiec,Urban, czy Nawałka.Potrzebny jest gość, który za mordy będzie trzymał to towarzystwo i dobrze przygotuje drużynę do rozgrywek.Lepiej wydać więcej na piłkarzy grających w naszej lidze, bo mają o co grać , niż sprowadzać dziwne wynalazki.Panie Romeo wracaj do swej Julii, a te ostatnie 6 meczów może poprowadzić byle kto, efekt będzie ten sam.Puchary Legia ma z głowy, tak jak i kibiców.Na razie nie biją.Trzeba uważać, teraz już nie będzie policji na miesięcznicach, niech pilnują graczy.

  • ursynów

    Pozamiatane, jest nowa stara miotła- Klafuric. Tylko co to zmieni, w Lechii też wymienili Nowaka na Owena. Mioduski się zaplątał, potyka się na każdym kroku .To nie jest Leśny.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli