Legia gra bez napastnika, to Legia strzela gole!

Autor wpisu: 3 marca 2017 23:04

Ironia losu? Trenerski nos? Jacek Magiera na mecz z Zagłębiem Lubin nie wystawił żadnego nominalnego napastnika. Efekt? Kluczowego gola (na 2:1) strzelił stoper Maciej Dąbrowski, kupiony  latem… z Zagłębia. A gospodarzy dobił 17-letni Sebastian Szymański.

Mecz w Lubinie to kolejny dowód, że Legii niepotrzebny jest Tomas Necid, niepotrzebny jest też Daniel Chima-Chukwu. Ten drugi ma w sobotę grać w trzecioligowych rezerwach przeciwko Huraganowi Morąg. Czeski napastnik całe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych. Być może i jemu przydałby się występ w Ząbkach. Ot, tak na przełamanie. Bo jak się okazuje, to on był głównym hamulcowym mistrzów Polski w poprzednich spotkaniach. Przede wszystkim dlatego, że nie potrafił znaleźć wspólnego języka z kolegami. Zniechęcał Vadisa, zniechęcał Radovicia do kolejnych akcji. Rozgrywający grali na jednym fortepianie, Necid siadał do drugiego i wychodziła z tego kocia muzyka.

Sebastian SZYMAŃSKI: Chciałbym grać w każdym meczu! Rozmowa ze strzelcem debiutanckiego gola TUTAJ

Legia w Lubinie strzeliła trzy gole. W tej sytuacji napisać, że mistrzowie Polski byli nieskuteczni, może zabrzmieć dziwnie. Ale tak było. Legia stworzyła najwięcej sytuacji, biorąc pod uwagę wszystkie spotkania w tym roku, ale większość z nich zmarnowała. Na przykład Guilherme spudłował dwa razy w świetnych sytuacjach. Brakowało centymetrów, ale pudło, to pudło. Kwestią czasu jest to, kiedy się wstrzeli, co do tego nie ma wątpliwości. Pod warunkiem, że nie będzie mu przeszkadzał w polu karnym Necid. Raz nie doszedł do piłki Vadis po podaniu Radovicia. Spudłować nie mógł Thibault Moulin, bo Vadis zagrał mu tak, że pozostawało przystawić nogę. To była taka akcja i takie podanie, o którym myślał prezes Bogusław Leśnodorski, mówiąc, że powinni je wykorzystywać nawet obrońcy.  Nieobecność Necida i Daniela Chimy-Chukwu sprawiła, że gra w ofensywie nabrała rytmu, widać było wypracowane dawno automatyzmy.

Przed rundą zimową Legia przygotowała ciekawą prezentację ustawienia drużyny, ciekawe filmiki prezentujące strzelca gola. Nagrywany był każdy zawodnik, ale Maciej Dąbrowski nie spodziewał się chyba, że obejrzy się na telebimie akurat na tym stadionie.

No dobrze, z całkowitym skreślaniem Necida i Chimy-Chukwu to lekka przesada. Może się bowiem okazać, że w rundzie finałowej któryś z nich (a może obaj) zapewnią Legii tytuł mistrzowski. Na razie jednak dla ekipy z Warszawy najlepiej jest, gdy obaj trzymani są z dala od pierwszej jedenastki.

  • gryf01

    Może i tak. Może Necid powinien siedzieć na ławce i grać ogony dopóki nie zgra się z zespołem. Trochę tak jak Vadis, który przez pierwsze kilka meczów był dla drużyny tylko ciężarem dopóki się nie wstrzelił (i nie zgubił paru kilogramów).

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli