Legia na dobre rozstała się z Langilem. A może właśnie teraz by się jej przydał?

Autor wpisu: 14 sierpnia 2017 18:42

Kibice Legii pewnie zdążyli już zapomnieć, jak Langil prezentuje się na boisku, niemniej o samym Langilu zapomnieć raczej trudno. Wszystko przez aktywność piłkarza w mediach społecznościowych i udzielenie kilku wywiadów, które w Warszawie przyjęto z dużym chłodem. Była szansa, by Langil tego lata wrócił do Legii, bo przecież był z niej tylko wypożyczony. Ale nie wróci. Klub poinformował właśnie, że za porozumieniem stron rozwiązał obowiązujący do końca czerwca 2019 roku kontrakt.

Na początku lata Jacek Magiera mówił: – Nikogo nie skreślam, nawet Langila. Na nikogo się nie uwziąłem. On jest mądrzejszy o te pół roku. No i na pewno potrafi grać w piłkę.
Wtedy pojawiła się informacja, że zawodnik wróci do Warszawy i z zespołem mistrzów Polski wyjedzie na zgrupowanie do Warki.  Potem jednak Magiera zauważył, że Langila w Warce nie ma, bo piłkarz właśnie przebywa ze swoją reprezentacją na pucharze, którego nazwy trener Legii nie mógł sobie przypomnieć. Chodziło o Puchar Karaibów. Tuż po nim jednak Langil wystąpił ze swoją reprezentacją w dużo bardziej prestiżowej imprezie – Złotym Pucharze CONCACAF, gdzie grali wszyscy najlepsi z regionu – łącznie z USA i Meksykiem. I dał się zapamiętać z kapitalnego gola, jakiego strzelił w meczu z Nikaraguą (można go zobaczyć TUTAJ). Jeszcze wtedy wydawało się, że po zakończonym turnieju i urlopie wróci na Łazienkowską.

Nie wróci, choć z piłkarskiego punktu widzenia dziś mistrzom Polski taki zawodnik mógłby się bardzo przydać (w końcu kosztował mniej więcej tyle, ile Krzysztof Mączyński, czyli ktoś, kto ma być w Legii jednym z liderów). Widać jednak, że zaszłości z ubiegłej jesieni okazały się silniejsze i w Warszawie nikt za Steevenem nie tęskni. Pal licho palenie sziszy i wrzucanie zdjęć do sieci. Po wypożyczeniu do belgijskiego Waasland-Beveren Steeven sprawiał jednak wrażenie, jakby chciał również spalić za sobą mosty.
– Chcę jak najszybciej zapomnieć o tym, co przeżyłem w Legii. Po odejściu Besnika Hasiego zostałem zupełnie zignorowany – miał żalić się na łamach „Het Laatste Nieuws”. – Zarówno w klubie, jak i poza nim, dotknął mnie problem rasizmu. Chciałem opuścić Warszawę najszybciej, jak tylko było to możliwe.

Legia natychmiast zareagowała na te słowa, informując o wszczęciu postępowania wyjaśniającego, piłkarz od razu zaczął zarzekać się, że został źle zrozumiany, że o rasistach w klubie nie było w jego wypowiedzi ani słowa. Niemniej smród pozostał i się za tym wszystkim ciągnął. No i chyba nie przestał, skoro przy takich ludzkich brakach, jakie ma dziś Legia (co by o Langilu nie mówić, pod względem umiejętności czysto piłkarskich to zawodnik, który spokojnie powinien sobie poradzić w tym klubie i być jednym z lepszych piłkarzy w naszej lidze), uznano, że lepiej rozwiązać z nim kontrakt za porozumieniem stron, niż dać mu drugą szansę.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli