Lech Poznań uprzejmie donosi…

Autor wpisu: 24 października 2016 22:43

Jeśli wniosek o zawieszenie Malarza zostanie rozpatrzony pozytywnie, to dopiero będzie satysfakcja!

Do Wielkanocy daleko, ale jakoś tak mi się dziś skojarzyło: „Otrzyjcie już łzy płaczący, żale z serca wyzujcie…” Od spotkania Legii z Lechem minęło kilkadziesiąt godzin, ale widać, ze ten mecz stoi jeszcze kością w gardle poznaniakom. 

Lech domaga się od Komisji Ligi zawieszenia na minimum trzy mecze dla Arkadiusza Malarza. Prezes Karol Klimczak grzmi: „Malarz za swoje zachowanie nawet nie przeprosił, a powinien.”
I zanim naskoczycie na mnie, że na pewno z „warszawki” jestem, że bronię Legii i takie tam, dodam tylko, że sama uważam, że Malarz mocno przegiął, że go poniosło i powinien wylecieć z boiska. Zresztą trudno go naprawdę wybronić po tej akcji:

Wyleciał Burić, Malarzowi się upiekło. A że za chwilę Legia strzeliła zwycięskiego gola ze spalonego, czara goryczy się przelała. W Poznaniu doszli do wniosku, że tego nie darują. Pytanie komu… Bo że przegrali niefartownie – fakt, że zostali skrzywdzeni – prawda. Ale szukanie w tym wszystkim odwetu (bo tak to właśnie wygląda)? Trochę małostkowe. Gdyby chodziło o wniosek o zawieszenie sędziów, tok rozumowania byłby przynajmniej jasny – wypaczyli wynik spotkania, powinni chwilę odpocząć od pracy. Zresztą liniowy Paweł Sokolnicki, który spalonego nie zauważył, w najbliższych dwóch kolejkach będzie miał wymuszone wakacje. Ale nie na wniosek Lecha, a przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN Zbigniewa Przesmyckiego.
Tylko co „Kolejorzowi” po tym, wyniku to nie zmieni. Wniosek o zawieszenie Malarza też nie, ale jeśli zostanie rozpatrzony pozytywnie, to dopiero będzie satysfakcja! I choć prawo do składania takiego odwołania mają, pytanie z jakiego powodu tak naprawdę zostało ono złożone. Ot, odwieczna rywalizacja i animozje między klubami. Nic więcej. Wy tak? To my jeszcze bardziej!
I tylko lekką hipokryzją trąci mi to wszystko. Klub, na którego co najmniej pół ligi mogłoby napisać donosy za grę choćby Łukasza Trałki czy Abdula Aziza Tetteha, sam postanowił zostać tym sprawiedliwym. Ile to razy akurat tym wspomnianym zawodnikom upiekło się i nie wylecieli z boiska, choć łokcie latały im we wszystkie strony, a kości rywali trzeszczały. O chamskich wejściach nie wspominając. Z ilu donosów na tych piłkarzy musieli tłumaczyć się w Lechu, bo jakoś nie mogę sobie przypomnieć. A Trałka to przepraszał za swoje zachowanie, gdy dostawał żółtą zamiast czerwonej kartki? Bo też jakoś nie pamiętam.

To jeszcze na koniec dla rozluźnienia napiętej atmosfery. Dla niewtajemniczonych – post „Jesteśmy waszą Stolicą” zamieścił po meczu dyrektor Legii Seweryn Dmowski. Emocje mu się udzieliły, też go najwyraźniej poniosło. Za bardzo, za co zresztą został zrównany z ziemią i wytarty kilka razy o podłogę. Za posta przeprosił (za to w Lechu akurat chwalą) i go usunął.

Inne artykuły o: Blogi | Ekstraklasa | Lech Poznań | Lechia Gdańsk

  • ursynów

    No cóż, ten Pan się brzydko chwyta. Prezio Klimczak,uprzejmie donosi, ba skarży się, że taki potwór Malarz dusił cherubinka Kownackiego, może się do niego Malarz dobierał, ale na oczach tylu ludzi, chyba nie?
    No to po co donosi? może przypomniał sobie wierszyk Brzechwy” Piotruś nie był dzisiaj w szkole,Antek zrobił dziurę w stole… itd
    Któż się ciebie o to pyta,
    Nikt jam Klimczak skarżypyta.
    No Panie Prezesie, nie wypada,to nie piaskownica,gdzie jak piaskiem dzieci się sypią to lecą ze skargą do mamusi.
    Pan chyba z krótkich gaci już wyrósł.
    A co do Malarza,jaki obraz polskiej ligowej piłki, tacy malarze ją malują.
    pozdrówka

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli