Lech gromi do zera, a trener Djurdjević gani… defensywę

Autor wpisu: 13 sierpnia 2018 11:15

Uważam, że broniliśmy bardzo źle – powiedział po wygranym do zera meczu Ivan Djurdjević.

W poprzednim sezonie Lech Poznań walkowerem – w przenośni i dosłownie – oddał mistrzostwo Polski na ostatniej prostej. Mając świetną pozycję wyjściową po rundzie zasadniczej, tracił punkty, a jak się skończyło ostatnie spotkanie z Legią przy Bułgarskiej wszyscy pamiętają. Zresztą za ten mecz „Kolejorz” płaci do dziś – kibice nie oglądali okazałego zwycięstwa 4:0 nad Zagłębiem Sosnowiec. To kara za zamieszki z pamiętnego spotkania.
Choć mamy za sobą dopiero cztery kolejki, więc na wnioski niby jeszcze za wcześnie, wydaje się, że Ivan Djurdjević całkiem nieźle poukładał zespół, czego oczywiście najlepszym dowodem jest miejsce w tabeli. Co więcej, nie popada w euforię, nawet po takim wyniku jak ten z niedzieli, tylko na chłodno ocenia grę swojego zespołu i wie, że jeszcze sporo pracy przed nimi.
To duża odmiana po wypowiedziach Nenada Bjelicy, który wielokrotnie był dumny ze swoich piłkarzy po przegranych spotkaniach.
Przypomnijmy tylko, że w czterech meczach Lech zdobył 12 punktów z bilansem bramkowym 9-1. Słownie – poznaniacy stracili do tej pory jednego gola. Tymczasem po wygranej 4:0 z drużyną z Sosnowca trener powiedział:
– Ten mecz był bardzo dziwny. Wysoki wynik mógł być zupełnie inny z powodu złej organizacji w naszej defensywie. Uważam, że broniliśmy bardzo źle. Po części wynikało to też z nowego ustawienia, bo nie graliśmy na dwóch napastników, ale na jednego i dwóch zawodników ofensywnych „podwieszonych” pod nim. Pojawiło się też zmęczenie po dotychczasowych meczach, niektórzy zawodnicy potrzebowali odpoczynku, chociaż nie chcieli i zdecydowaliśmy się rotować składem. Mogliśmy stracić kilka bramek przez brak koncentracji w linii obrony. Na szczęście Jasmin Burić był dziś na posterunku, a w kilku innych sytuacjach obrońcy zdążyli dobrze zareagować. Mając w pamięci czwartkowy mecz zdajemy sobie jednak sprawę, że są elementy do poprawy. Co do organizacji ofensywnej, tutaj działało wszystko dobrze. Chcieliśmy spróbować innego ustawienia: jeden napastnik i dwóch szybkich zawodników podwieszonych pod snajperem. Musimy dalej pracować, mamy jeszcze wiele rzeczy do poprawy. Pogratulować mogę wysokiego zwycięstwa, ale musimy uważać na błędy, które nie mogą się przydarzyć.
Dość oszczędna pochwała zespołu, nieprawdaż?

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Lech Poznań

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli