Langil dał głos: Wypiłem, zapaliłem, odchodzę…

Autor wpisu: 5 stycznia 2017 10:17

Steeven Langil pożalił się na łamach „Super Expressu” na polską nietolerancję. Tym razem nie chodzi jednak o to, że „nie lubimy czarnych”, ale o to, że nikt w Polsce nie rozumie i nie toleruje, kiedy piłkarz zrobi sobie w trakcie sezonu imprezę, na której wypije, zapali, a potem pochwali się tym przed całym światem…

Tak, paliłem sziszę i co z tego? To czegoś dowodzi? Niczego! Zapewniam cię, że prawie wszyscy piłkarze w lidze belgijskiej czy francuskiej palą sziszę. Jeśli ktoś oskarżyłby mnie, że palę marihuanę, to już co innego. Powiedziałem działaczom Legii, że jeśli chcą, to możemy zrobić testy na obecność narkotyków w moim organizmie. Nie chcieli…

Ok, były na stole butelki, ale bądźmy uczciwi: piłkarz nie ma prawa napić się szklaneczki? Przecież nie byłem na tych imprezach sam, nie ja to wszystko wypiłem. Większość piłkarzy imprezuje…

Dajcie spokój, 9 na 10 piłkarzy robi imprezy. Moim zdaniem nie popełniłem błędu: w tym sensie, że mam prawo zaprosić znajomych do siebie. Piłkarz też ma prawo się rozerwać…

Tak to sobie wytłumaczył reprezentant Martyniki, wielce zdziwiony tym, że w Legii i w polskich mediach zrobiono z tego wielkie halo. Jakby powiedział nieoceniony Jan Tomaszewski, chłopu najwyraźniej pomieszała się odwaga z odważnikiem.
Gdy Langil opublikował na Snapchacie fotki z tej imprezy, dziwiliśmy się, że brak mu instynktu samozachowawczego, tym bardziej że po przyjściu do Legii Jacka Magiery akcje Langila poszły ostro w dół i piłkarz, chcąc odzyskać miejsce w pierwszym składzie, powinien imponować raczej na treningach, a nie na imprezie czy w sieci. Ale już się nie dziwimy. Widać, ten typ tak ma. Skoro Langil wciąż nie widzi nic zdrożnego w tym co zrobił, to znaczy, że ten przypadek jest nieuleczalny. Przekonywać go do tego nie ma sensu, co najwyraźniej rozumieli też w Legii.

Odchodzę jeszcze tej zimy. Myślę, że w ciągu kilku dni będę mógł ogłosić nazwę nowego pracodawcy – dodał Langil.

No to pa, pa. Tęsknić nie będziemy…

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

  • Juz wyjasniam

    Ja tez nie widze nic zdroznego tez kilka razy palilem szisze i pilem drinki. Dodam wiecej. Trzeba byc nieuleczanlym nietolerancyjnym przyglupem, zeby widziec w tym cos zdroznego

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli