Kuciak lepszy od Malarza? Na to wygląda…

Autor wpisu: 18 marca 2017 08:33

Chciał wrócić do Legii, ale Legia nie była jego powrotem zainteresowana, bo ma przecież Malarza i Cierzniaka. Dusan Kuciak trafił więc do Lechii i tam od początku rundy wiosennej gra pierwsze skrzypce. A my popytaliśmy ekspertów, ludzi, którzy o bronieniu wiedzą wszystko, kto jest lepszy: Malarz czy Kuciak. Przed meczem Lechii z Legią dyskusja jak znalazł…

MACIEJ SZCZĘSNY:
Nie jestem w stanie ocenić, który z nich w tej chwili jest w lepszej formie. Powiem tak: razem z Matusem Putnockim z Lecha umieściłbym ich w trójce najlepszych bramkarzy ekstraklasy. I Kuciak, i Malarz ratowali swoje zespoły w trudnych chwilach, których – o dziwo – jednej i drugiej drużynie nie brakowało w wiosennych meczach. Arek gra na dużym entuzjazmie, z przekonaniem, że to najlepszy czas w jego karierze. Jestem też pod wrażeniem postawy Kuciaka, który wniósł do Lechii spokój, opanowanie. Na pewno znacznie usprawnił grę obronną tej drużyny, chociaż nie brakowało mu okazji, by naprawdę się wykazać. I w tych interwencjach pokazał najwyższy kunszt. Jest to o tyle imponujące, że wrócił do Polski po roku spędzonym w Anglii, podczas którego wiele się nie nagrał. Była to więc dla niego przede wszystkim trudna szkoła charakterologiczna. Ale widać, że dojrzał psychicznie, bo reaguje i współpracuje z kolegami z drużyny spokojnie, broni z dużą pewnością.

JACEK KAZIMIERSKI:
Kuciak jest lepszym bramkarzem od Malarza. Niewiele, ale jednak lepszym. A już na pewno ten Kuciak, który był w Legii przed wyjazdem do Anglii, chociaż po powrocie do Polski też gra nieźle. Może za szybko, by stwierdzić, czy do końca sezonu będzie bronił tak pewnie i na równym, wysokim poziomie, niemniej gdyby brać ich jeden do jednego, to jednak Słowak ma więcej walorów. Na początku sezonu Arek miał znakomity czas, mówiłem wówczas, że to jedyny transfer Legii na miarę Ligi Mistrzów, i on tę Legię do tej Ligi Mistrzów niemal w pojedynkę wprowadził. Potem były mecze lepsze i gorsze. Ale w zasadzie nie ma się co dziwić, że gdy Kuciak zgłosił chęć powrotu do Polski, to w Legii nikt już nie był zainteresowany, bo oprócz Malarza jest tam jeszcze przecież Cierzniak. Cała trójka prezentuje podobny poziom – taki bardzo solidny ligowy. Nie są to wielkie nazwiska, ale na naszą ligę na pewno postaci wyróżniające się. Kuciak ma z nich najwięcej atutów. Ale to nie znaczy, że w meczu Lechii z Legią lepiej nie wypadnie Malarz, prawda?

JÓZEF MŁYNARCZYK:
Gdybym miał ich obu w drużynie i miał decydować, na którego postawić, wybrałbym Kuciaka. Słowak trochę więcej umie. Ma lepsze warunki fizyczne, lepszy refleks, świetnie żyje w bramce, lepiej reaguje na trudne sytuacje. Nie ma między nimi jakiejś przepaści, bo Arek to też bardzo solidna firma, niemniej ja wybrałbym Kuciaka. Lechia zrobiła dobry interes, sięgając po niego, bo jeśli ze zdrowiem będzie u niego wszystko w porządku, to jestem przekonany, że wiosną będzie jednym z najlepszych bramkarzy w ekstraklasie. O ile nie najlepszym.

KRZYSZTOF DOWHAŃ (trener bramkarzy Legii):
Obaj należą do ligowej czołówki, są w bardzo dobrej formie. Różnią się od siebie charakterem i stylem bronienia – Kuciak jest spokojnym człowiekiem poza boiskiem, na boisku za to niezwykle dynamicznym. Można powiedzieć, że broni bardziej brawurowo od Malarza. Ma też trochę inne warunki fizyczne, nie jest wiele wyższy (o centymetr – red.), ale ma większą masę. Arek z kolei bazuje na ustawieniu, wyczekuje rywala i przewiduje jego ruchy. Na boisku wprowadza spokój. Nie zawsze broni efektownie, ale w swoich interwencjach jest skuteczny – a to jest najważniejsze. Nie będę oceniał, który z nich jest lepszy, a w niedzielę oczywiście będę trzymał kciuki za to, żeby to Arek wpuścił mniej goli.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Lechia Gdańsk | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli