Kuciak chce wrócić do Polski

Autor wpisu: 6 stycznia 2017 11:49

Wygląda na to, że Dusan Kuciak ma już dość Anglii. A konkretnie siedzenia tam na ławce. – Myślę nad powrotem do Polski – przyznaje.

Kuciak faktycznie dorobił się w tej Anglii odcisków na tyłku, choć rok temu, gdy opuszczał Legię, w której robił za gwiazdę, nie zapowiadało się, że czeka go tak słabe dwanaście miesięcy. Tym bardziej że przecież nie ruszał na podbój Premier League, tylko zaczął skromniej – od Hull, które grało wówczas w Championship. Słowak wciąż podkreślał, że marzy o transferze na Wyspy, więc gdy pojawiła się konkretna oferta, nikt przy Łazienkowskiej nie robił mu problemów.
Rzeczywistość okazała się jednak bezlitosna. Przez cały pobyt w Hull Kuciak wystąpił w zaledwie jednym spotkaniu. Początkowo co prawda miał być alternatywą dla Allana McGregora, ale taki stan rzeczy szybko miał się zmienić. Nic z tego, Kuciak brutalnie został sprowadzony na ziemię. Gdy McGregor doznał kontuzji, do bramki wskoczył Szwajcar Eldin Jakupović. A Słowak wciąż uczestniczył w spotkaniach z pozycji widza.
Hull wywalczyło awans do Premier League, Jakupović pozostał numerem jeden, McGregor wciąż się leczył, więc do klubu ściągnięto innego Szkota – Davida Marshalla (dobry znajomy Artur Boruca z czasów Celticu, gdzie przegrał z Polakiem rywalizację). A co z Kuciakiem? Wreszcie zagrał. Pod koniec sierpnia w spotkaniu II rundy Pucharu Ligi Angielskiej przeciwko Exeter City (3:1). Ale to by było na tyle. W kolejnych fazach tych rozgrywek bronił już Marshall, a Słowak z powrotem usiadł na ławkę.
Co teraz? Już chyba przestał się łudzić, że w Hull kiedyś na niego postawią. Czeka więc na jakieś oferty jak na wybawienie. – Na razie nie dostałem żadnej konkretnej propozycji. Myślę nad powrotem do Polski, jednak dopóki okno transferowe będzie otwarte w Anglii, będę chciał pozostać w tym kraju. Dużo zależy również od tego, jaki klub się po mnie zgłosi – mówi w wywiadzie dla słowackiego portalu sport.sk.
Choć ma za sobą rok w plecy i 31 lat na karku, to w Polsce spokojnie mógłby znaleźć sobie miejsce i w naszej ekstraklasie wciąż być jedną z jaśniejszych postaci. Ale chyba już nie w Legii, do której pewnie wróciłby z pocałowaniem w rękę. Tam liczą po cichu na powrót swojego byłego bramkarza, ale akurat nie chodzi o Kuciaka, ale o Artura Boruca (TUTAJ).

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa | Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli