Kucharczyk wreszcie zagrał! A potem oglądał triumf „swojego” Świtu

Autor wpisu: 15 lipca 2017 21:56

Michał Kucharczyk wreszcie wyszedł na boisko, by grać w piłkę! Pierwszy raz od 17 maja, a pierwszy raz od połowy kwietnia zaliczył więcej niż kilkunastominutowy epizod. A popołudniem wybrał się do Nowego Dworu, by zobaczyć jak „jego” Świt bije pierwszoligową Odrę Opole 5:0.

Kucharczyk gra! To świetna wiadomość dla kibiców Legii, którzy na jego powrót tak naprawdę czekają od połowy kwietnia. To wtedy problemy z kolanem nasiliły się tak bardzo, że zamiast wspomagać drużynę w końcówce sezonu Kuchy musiał się kurować. Próbował jeszcze wrócić w meczu z Lechem Poznań (17 maja) – dostał kilkanaście minut, strzelił gola i… kolano posypało się dokumentnie. Decyzja mogła być jedna – operacja.

Złoty medal mistrza Polski Kuchy odbierał o kulach, ale rehabilitacja poszła na tyle szybko, że ćwiczenia wznowił wtedy, gdy zrobiła to i drużyna, z którą pojechał na obóz do Warki. Tyle, że ćwiczył tylko na siłowni i truchtał indywidualnie. Potem obciążenia były oczywiście coraz większe, ale trener Jacek Magiera – choć pełen optymizmu – bardzo ostrożnie dawkował mu te zajęcia, które polegały na grze kontaktowej.

W sobotę Kucharczyk wreszcie zagrał. W meczu rezerw Legii z Pilicą Białobrzegi (8:1). Całe 45 minut. A po meczu popędził do Nowego Dworu, gdzie klub, w którym zaczynał karierę i w którym wchodził w dorosłą piłkę – Świt, w Pucharze Polski podejmował pierwszoligową Odrę Opole. Nowodworzanie chyba chcąc się popisać przed „Kuchym” śledzącym mecz z vipowskiego balkoniku zagrali koncertowo i zmietli rywali z placu boju 5:0.
– Cieszy mnie to wszystko. Oczywiście przede wszystkim 45 minut gry. Skoro zagrałem, to wiadomo, że nie ma już żadnych medycznych przeciwwskazań do gry. Kolano jest w pełni sprawne. Ale potrzebuję jeszcze dwóch, trzech meczów, by przestać myśleć o urazie – komentował Kucharczyk.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli