KOPCZYŃSKI: Karne? Szczerze mówiąc, ćwiczymy je sporadycznie…

Autor wpisu: 8 lipca 2017 07:48

Po konkursie rzutów karnych na koniec spotkania o Superpuchar, a także po rozmowie z Michałem Kopczyńskim coś nam mówi, że Legia częściej powinna ćwiczyć jedenastki. To też bardzo ważny element gry, no i możliwe, że w najbliższym czasie może się przydać w walce o Ligę Mistrzów. A przecież mało co boli tak, jak porażka po karnych. Szczególnie jeśli ma się poczucie, że na tę porażkę nasza drużyna nie zasłużyła.

FUTBOLFEJS.PL: Często ćwiczysz karne na treningach?
MICHAŁ KOPCZYŃSKI: Szczerze? W ogóle jako zespół za dużo ich nie ćwiczymy. Sporadycznie strzelamy karne na koniec treningu…

Ale nie bałeś się podejść do ostatniej jedenastki?
Kapitanowi nie wypadało się bać. Bardzo żałuję tego strzału. Fajnie wyprowadzić zespół na boisko jako kapitan i to w tak prestiżowym spotkaniu, ale niefajnie oddać ostatni strzał, po którym okazuje się, że przegraliśmy trofeum, na zdobyciu którego bardzo nam zależało.

Nie masz coś szczęścia do Superpucharu. W tamtym roku nie wstałeś z ławki, kiedy przegraliście z Lechem, teraz zagrałeś od początku i to jako kapitan, ale też nie poszło. Jakaś klątwa?
Pewnie jest jakieś fatum… Bo jak inaczej wytłumaczyć, że w tych rozgrywkach to piąta porażka Legii z rzędu? Bardzo chcieliśmy tę klątwę zdjąć i podeszliśmy do tego meczu na poważnie. Co więcej, wydaje mi się, że byliśmy zespołem lepszym. No ale czegoś brakowało.

Zgodzisz się, że to trochę ironia losu – ty i Thibault Moulin byliście chyba najlepsi na boisku. Do serii karnych.
Robiliśmy to, co do nas należało. Wydaje mi się, że skutecznie, bo Arka nie miała przewagi w środkowej strefie. No a w karnych? W karnych to już niestety różnie bywa. Oddaliśmy słabe strzały, bramkarz nas wyczuł i tyle. Trudno, trzeba o tym jak najszybciej zapomnieć, bo za chwilę kolejny mecz i cel do zrealizowania.

Brakowało Vadisa?
Wiadomo, jakim jest piłkarzem. Wiadomo, ile dawał drużynie. Ale nie ma go, musimy sobie radzić bez niego, więc nie ma co myśleć o nim.

Ten falstart sezonu może mieć wpływ na waszą postawę w Finlandii?
Tylko i wyłącznie pozytywny. Będziemy chcieli się zrewanżować za brak Superpucharu. Dla piłkarza to najlepsze po porażce, że bardzo szybko ma okazję zrehabilitować się, wygrać i odbudować się. Nie wyobrażam sobie, by tak się nie stało.

Rywala macie już rozpracowanego?
Szczegółowe analizy jeszcze przed nami. Mniej więcej wiemy, co to za drużyna, ale dopiero teraz będziemy o niej konkretnie rozmawiać. Natomiast i tak uważam, że niezależnie od tego, jakie ma atuty czy słabe strony, to my musimy zagrać swoje. Wtedy nie będzie istotne, co to za zespół. Jak zagramy swoje, to wrócimy z korzystnym wynikiem. Nie mam wątpliwości.

Też wyprowadzisz zespół jako kapitan?
Jeszcze nie wiem, jaki będzie skład, więc trudno powiedzieć.

Ale kibice nie muszą się jeszcze martwić o Legię po tym dzisiejszym spotkaniu?
Hmm…. Myślę, że nie. Na pewno było lepiej niż rok temu z Lechem, prawda?

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli