Kontrowersja w Lubinie, czyli poniedziałkowa tortura

Autor wpisu: 20 lutego 2017 21:39

Bodaj prezes Lecha Karol Klimczak niedawno zauważył, że kolejka ligowa nie powinna być rozwleczona na poniedziałek. Tak jest! Kazać grać w poniedziałek ociera się o sadyzm, kazać to oglądać – to wyrafinowana tortura dla piłkarskiego widza.

Że tak grają w Anglii czy Hiszpanii? A kogo to obchodzi. W naszej lidze poniedziałek zdecydowanie jest dniem tracenia wigoru. Nie tylko przez piłkarzy. Nawet jeśli to piłkarze tak atrakcyjnie potrafiących zagrać zespołów jak Zagłębie Lubin i Arka. Zagłębie z reguły ogląda się z przyjemnością, Arka potrafi powalczyć na noże, jak choćby tydzień temu z Legią. A jednak… Cóż, poniedziałek. Dzień tracenia wigoru.

Do 55. minuty jedyną kontrowersją tego meczu był brak kontrowersji. Wszelkich. A jedyną atrakcją mistrzowska gra Arki na zero. Może to byłby jakiś sposób na poniedziałkowe mecze? Dodatkowe bonusy za ekstra wyzwania. Na przykład, kto więcej statystyk wyśrubuje na zero. Arka miała w pierwszej połowie:
zero strzałów celnych
zero w ogóle jakichkolwiek strzałów
zero rzutów rożnych
zero spalonych.
Chyba cokolwiek mówi to o ustawieniu ultraofensywnym arkowców, nieprawdaż?

No. A w 55. minucie wigor stracił sędzia Bartosz Frankowski. Gwizdną karnego dla gospodarzy. Najbardziej zaskoczony na boisku zdawał się być ten, który rzekomo był faulowany – Martin Nešpor. Rzekomo faulował go Tadeusz Socha. W nagraniu widać jednak, że Nešpor śledząc dośrodkowaną piłkę cofa się, a Socha wystawia ręce, ale nie po to, by faulować, tylko w naturalnym odruchu, by Nešpor na niego nie wpadł.

Może i sędzia Frankowski wytłumaczy się z tego, ale dobrze byłoby, jakby przy okazji wytłumaczył, co nie jest faulem, skoro to jest.
Piłkę wziął Filip Starzyński i jako jedyny wigoru nie stracił. Ostry, mocny, pewny strzał i 1:0. Końcówka stała się bardziej wyrazista, głównie dzięki Dariuszowi Formelli, który wszedł jako rezerwowy i rozruszał arkowe towarzystwo. Na niewiele się to zdało.
Zagłębie zrobiło, co miało do zrobienia. Trzy punkty i wciąż jeden mecz zaległy (z Łęczną). Jest szansa na doskoczenie do Lecha i Legii na punkt.
Arka zagrała dobrze z Legią i słabo z Lubinem. Punktów – wiadomo: zero.

 

Inne artykuły o: Arka Gdynia | Ekstraklasa | Zagłębie Lublin

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli