Koniec właścicielskiej sagi w Legii. Mioduski przejął klub

Autor wpisu: 20 marca 2017 10:25

Konflikt właścicielski w Legii dobiegł końca tak, jak można się było tego od jakiegoś czasu spodziewać. Zwyciężył Dariusz Mioduski. Według informacji „Pulsu Biznesu”, umowa została już podpisana i Mioduski od 22 marca będzie kontrolował 100 procent kapitału.

Czas legijnego triumwiratu przeszedł do historii – teraz Legia w całości należeć będzie do Dariusza Mioduskiego, który za ok. 50 mln złotych odkupił 40 procent udziałów klubu od Bogusława Leśnodorskiego oraz Macieja Wandzla. O tym, że taki scenariusz jest coraz bardziej prawdopodobny, pisano i mówiono już od dłuższego czasu. Wszyscy zastanawiali się jednak, co dalej z dwoma dotychczasowymi współwłaścicielami, czyli Bogusławem Leśnodorskim i Maciejem Wandzlem. Ten pierwszy nie będzie już prezesem klubu.
– Na mocy zawartego porozumienia Dariusz Mioduski zaprosił Bogusława Leśnodorskiego do współpracy. Trafi do rady nadzorczej i będzie zaangażowany w prace na rzecz klubu. Pojawi się nowy prezes, do końca sezonu nic więcej się nie zmieni. Czas na stabilizację. Nowy inwestor w klubie? Pewnie kiedyś się pojawi, ale to perspektywa bliżej nieokreślonej przyszłości – cytuje „Puls Biznesu” jednego z informatorów. Natomiast Wandzel pożegna się z Legią.

Jakie jeszcze zmiany? Zatrudnieni niedawno Jacek Zieliński (jako dyrektor techniczny), Wojciech Kowalewski (trener bramkarzy) oraz Tomasz Jarzębowski (trener w akademii) przychodzili do klubu za zgodą Mioduskiego i pracy nie stracą. Z klubem żegna się natomiast członek zarządu Jakub Szumielewicz. Pod znakiem zapytania stoi przyszłość dyrektora sportowego Michała Żewłakowa. Ale ta przyszłość zależy głównie od niego samego, ponieważ Mioduski chciałby, żeby Żewłakow pozostał na swoim stanowisku. Piłka jest po stronie byłego reprezentanta Polski, który utożsamiany jest – i sam również się utożsamia – z Leśnodorskim.
Informowaliśmy już o tym, że zmiany zajdą w pionie związanym z akademią. To oczko w głowie Mioduskiego i tutaj można się spodziewać nowych twarzy, niezwiązanych dotychczas z klubem. Prawdopodobnie odejdzie Grzegorz Szamotulski, pracujący w akademii w roli trenera bramkarzy. Na własne życzenie, po tym jak zadeklarował lojalność wobec Leśnodorskiego i szykującą się rewolucję w jednym z wywiadów (opowiadał między innymi, że piłkarze szykowali oświadczenie, że chcą pracować z Leśnodorskim – żaden z nich potem tego nie potwierdził).
Poza dyskusją jest natomiast kwestia trenera i sztabu szkoleniowego. Jacek Magiera i jego współpracownicy mogą spokojnie pracować, nie zawracając sobie głowy kwestiami właścicielskimi. Przynajmniej dopóki Legia grać będzie na miarę oczekiwań. Ale ten warunek dotyczy przecież wszystkich trenerów we wszystkich klubach.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli