Kolejna burza własnościowa w Legii. Mioduski grzmi, Wandzel jest w szoku

Autor wpisu: 2 lutego 2017 17:05

Zaplanowana na koniec lutego i początek marca licytacja między Dariuszem Mioduskim a Bogusławem Leśnodorskim i Maciejem Wandzlem w sprawie przejęcia Legii nie odbędzie się. Ten pierwszy zgłasza zastrzeżenia – donosi sport.pl.

Dokumenty w sprawie sposobu i reguł przebiegu licytacji miały być podpisane w zeszłym tygodniu, ale nic takiego się nie stało. Powód? Dariusz Mioduski, czyli większościowy udziałowiec warszawskiego klubu (ma 60 procent akcji, Leśnodorski z Wandzlem – 40 procent) poinformował, że negocjacje w tej sprawie zostały zerwane. Dlaczego? Dziś wypowiedział się dla sport.pl i nieco naświetlił sprawę. Nieco, bo sprawa jest dość skomplikowana i trzeba czytać między wierszami. Generalnie poszło o dwie kwestie. Po pierwsze, Mioduski zaprotestował przeciwko temu, żeby jedna ze stron przystępujących do licytacji używała w niej środków, które są w budżecie klubu.
– Nie zgadzam się i nigdy na to nie pozwolę, by moi wspólnicy wykupili mnie za pieniądze tego klubu. Oczywiście, ta zasada dotyczy także mnie – mówi. Z tych słów wynika, że z takim zamiarem nosili się Leśnodorski z Wandzlem.

Leśnodorski chciał być trenerem Legii? Tak twierdzi Mioduski. Oj chłopcy, chłopcy…

– Druga sporna kwestia to odpowiedzialność obecnego zarządu. Nie zgadzam się, aby w momencie wygrania przeze mnie licytacji, został on zwolniony z odpowiedzialności za wszystkie dotychczasowe działania. Nie wiem, czego się obawiają i dlaczego zerwali negocjacje skoro według nich Legia jest tak dobrze zarządzana – mówi Mioduski.
Co na to Leśnodorski i Wandzel? – Nic nie wiem o żadnym zerwaniu negocjacji. W najbliższych dniach miały się odbyć dwa spotkania Komisji Mediacyjnej, na których miały być dyskutowane między innymi te kwestie – mówi obecny prezes Legii.
Bardziej szczegółowo do sprawy odnosi się Wandzel na portalu Polsatsport.pl: – Przykro mi o tym mówić, ale Darek zachowuje się nieetycznie zarówno upubliczniając szczegóły poufnych rozmów, jak i mówiąc po ludzku nieprawdę. Nikt przecież nie zerwał rozmów – przekonuje. Twierdzi, że w pewnym momencie negocjacje zostały tylko zawieszone. – W piątek rozmowy zostały tylko zawieszone na chwilę. Bo siedzieli tam prawnicy bez mocodawców. Pojawiło się wiele kwestii, które wymagały decyzji biznesowych i odłożyliśmy to spotkanie.
Wandzel twierdzi, że do kolejnego spotkania ma dojść we wtorek w obecności Zespołu Mediacyjnego Polskiej Rady Biznesu. – I na tym spotkaniu mieliśmy spróbować zamknąć biznesowe punkty naszej umowy. Po to jest Zespół Mediacyjny, aby pomóc nam się dogadać, kiedy nie jesteśmy w stanie zrobić tego sami […] A więc powtarzam, że nikt nie zerwał żadnych negocjacji. Powiedziałbym nawet, że choć są pewne różnice, to rozmowy są zaawansowane […] O szczegółach negocjacji nie będę mówił. Jestem zaszokowany, że Mioduski upublicznił to pod swoim imieniem i nazwiskiem […] Negocjujemy dalej tylko nie na Twitterze i w mediach. To wszystko.
Pierwsza tura licytacji (metodą shoot-out) planowana była na 27 lutego, ewentualna dogrywka 3 marca.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli