Kiedyś za taką uwagę dziennikarza Probierz chyba by go rozjechał. Dziś – mała szpileczka

Autor wpisu: 30 września 2017 16:22

Wczorajszy mecz Arki z Cracovią należał do tych z kategorii „do zapomnienia”. Odbył się, gra była nijaka, wynik 1:1 do odnotowania w tabeli. Na przełamanie Cracovii jeszcze musimy poczekać. O czym więc tu rozmawiać po takim spotkaniu… Michał Probierz został zaskoczony jednym pytaniem.

– Czasami jest tak, że słabo punktuje się w lidze, ale jest jakaś gra, która może napawać kibiców optymizmem. Odniosłem wrażenie, że tutaj jest taki zalążek niczego. Skąd ten brak wiary? – zapytał dziennikarz na konferencji. – Ten brak wiary we własne umiejętności bił od piłkarzy przez cały mecz. Zawodnicy bali się podejmować odważne decyzje.
Normalnie po takim tekście spodziewalibyśmy się, że trener Probierz odpali prawdziwą bombę, a zadający pytanie spali się żywcem w miejscu, w którym stoi. Tyle że w tym sezonie szkoleniowiec zrobił się wyjątkowo łagodny. Nawet, gdy po meczu ma pretensje do sędziów (bo nadal je miewa), to wyraża je w sposób dużo bardziej stonowany niż za czasów jego pracy w Jagiellonii. Czy to kwestia punktu widzenia nie z góry, a z dołu tabeli; czy trener – wraz z każdym upływającym rokiem – zmienia podejście, nie wiemy. Grunt, że wczoraj młodemu człowiekowi nie dostało się tak bardzo.
– Ile pana ma lat? – zaczął Probierz.
– 23.
– 23… Powiem tak. Z boku zawsze najłatwiej jest oceniać. Jak będzie pan miał kiedyś dzieci – bo jak mam już wnuki, to ja już mogę to powiedzieć – i pan je kiedyś skrytykuje, to zobaczymy jak zadziała ich psychika, ja na to zareagują – powiedział trener Cracovii. – W piłce jest tak, że jak na 13 meczów (liga i Puchar Polski – red.) wygra się jedno spotkanie, to trudno, żeby ci zawodnicy mieli pewność siebie. U nas jest wielu młodych piłkarzy, nic dziwnego że wychodzi z nich stres. Wszystko zależy od tego w jakim momencie wpuszcza się takich zawodników  – gdy jest dobry moment, to wszystko idzie. Można nawet kopnąć piłkę z 40 metrów, odbije się ona rykoszetem i wpadnie do bramki. Gdy drużynie nie wychodzi, to wpływa to na psychikę.
Na koniec Probierz nie byłby jednak sobą, gdyby nie wbił małej szpilki dziennikarzowi: – Psychika jest bardzo fajna, ale trzeba ją rozumieć. Dlatego też życzę panu, żeby w całym życiu nie miał pan problemów z takimi rzeczami. I obiektywizmu, bo to jest bardzo ciężkie…
Jak na trenera Probierza bardzo łagodnie – prawda?

Inne artykuły o: Cracovia | Ekstraklasa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli