Kiedyś to był kawał piłkarza (dopóki o mało nie urwali mu nogi). A dziś? Zobaczymy. Eduardo w Legii

Autor wpisu: 3 stycznia 2018 15:43

Dziesięć lat temu to byłaby bomba transferowa wszech czasów, jeśli chodzi o polskie kluby. No, ale dziesięć lat temu to Eduardo kosztował Arsenal 13,5 mln euro i był jednym z najlepiej zapowiadających się napastników Premier League. Jeśli klub, w który występują Thierry Henry, Robin van Persie, czy Cesc Fabregas kupuje za takie pieniądze piłkarza, znaczy, że ten piłkarz to nie byle kto. I Eduardo to faktycznie był nie byle kto.

Być może pamiętacie gola, jakiego nożycami strzelił Joe Hartowi w meczu z City. Takie to fajerwerki prezentował brazylijski Chorwat w barwach Kanonierów. Arsene Wenger chodził dumny i przypominał, że nie bez przyczyny sprowadził chłopaka z Chorwacji. – Dinamo Zagrzeb miało dwóch klasowych zawodników w tamtym czasie. Jeden z nich to Eduardo, drugi to Luka Modrić. Obaj zrobili wielkie kariery – wspominał po latach menedżer Kanonierów. A skąd się ten Eduardo w tym Zagrzebiu wziął? Przyjechał do Chorwacji pod koniec 1998 roku. Miał 15 lat i dołączył do drużyny Dinama U-17. Tak mu się tam spodobało, tak się zadomowił, że w ciągu kolejnych czterech lat wyrósł na pierwszoplanową postać tego zespołu, absolutną gwiazdę chorwackiej ekstraklasy. Dwa razy sięgnął po tytuł mistrzowski, w 2006 roku wybrano go na najlepszego piłkarza roku w Chorwacji, a w sezonie 2006/07 został królem strzelców, zdobywając 34 bramki. Do dziś nikt nie pobił tego osiągnięcia.

Tak więc do Londynu przyjechał nie żółtodziób, ale piłkarz już rozpoznawalny na kontynencie, taki, który dzięki występom w jednej z najmocniejszych drużyn Premier League ma wskoczyć jeszcze o piętro albo może dwa wyżej. I pewnie tak by się stało, gdyby nie feralna akcja z meczu z Birmingham w lutym 2008 roku. Te obrazki obiegły cały świat. Kariera reprezentanta Chorwacji (od czterech lat grał w seniorskiej kadrze tego kraju) została brutalnie przerwana, a my nie doczekaliśmy się pojedynków Eduardo z polskimi obrońcami na EURO 2008, gdzie trafiliśmy do grupy z Chorwatami. Piłkarza czekała długa przerwa.

Tu jeszcze film z reakcją kolegów z Arsenalu

Przerwa trwała prawie rok. Wrócił na boisko w meczu o Puchar Anglii z Cardiff City i zdobył dwie bramki. Ale było już jasne, że po takim urazie na topowy poziom Premier League już nie wskoczy.
Po trzech latach pobytu na The Emirates przeszedł do Szachtara Donieck, ale wcale nie za czapkę gruszek, tylko za 7,5 mln euro. Jak na piłkarza, któremu po brutalnym faulu poważnie groziło zakończenie kariery, całkiem nieźle. Na Ukrainie spędził pięć sezonów – z roczną przerwą na grę w brazylijskim Flamengo. Pięć razy wygrywał mistrzostwo ligi ukraińskiej i regularnie występował w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Ostatni rok spędził w brazylijskim Clube Atletico Paranaense.

Co dziś z tamtej gwiazdy sprzed dziesięciu lat pozostało? Zobaczymy. W Legii przekonują, że całkiem sporo. Mówią, że wiedzą, co robią, sprowadzając 34-letniego piłkarza. I choć zapowiadali odmłodzenie kadry, to Brazylijczyk z chorwackim paszportem tę średnią jednak mocno zawyży. Ale umiejętności podobno wciąż ma takie, że ruch ten ma być opłacalny.
Wiem, że jednym z naszych głównych celów jest odmłodzenie kadry Legii i to się nie zmienia, ale Eduardo to gracz światowego formatu, który może wnieść do drużyny olbrzymie doświadczenie i jakość. Bardzo przyda nam się jego wyjątkowa mentalność i charakter zwycięzcy, profesjonalisty i gracza, przy którym rozwijać się będą inni, w szczególności zawodnicy młodzi. Połączenie młodości, z doświadczeniem i doskonałymi umiejętnościami pozwoli nie tylko budować drużynę, ale również zwyciężać i zdobywać puchary, a tego oczekuje się od Legii – mówi Ivan Kepcija, dyrektor techniczny Legii.

Eduardo dziś i jutro przechodzi testy medyczne. Jeśli wypadną pomyślnie, podpisze przy Łazienkowskiej kontrakt i wiosną zobaczymy do na boiskach ekstraklasy.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

  • zgubek

    To idzie młodość.
    Co tak dudni, co tak grzmi?
    Niebo huczy, ziemia drży,
    Czy wichura groźna dmie?
    Czy to burza idzie? NIE
    O idzie młodość,młodość, młodość
    Tekst tej socjalistycznej piosenki pasuje tu jak ulał, Eduardo kolejny udany zakup młodego perspektywicznego zawodnika – gratulacje dla Prezesa.
    Po prostu Miodzio

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli