Kasper HÄMÄLÄINEN: Legia wstrzeli się z formą w dobrym momencie

Autor wpisu: 13 marca 2017 11:11

Reprezentant Finlandii – w przeciwieństwie do Vadisa Odjidji-Ofoe – po meczu z Wisłą był zadowolony. Chociaż nie wykorzystał dwóch świetnych okazji bramkowych, to gdy schodził z boiska, kibice pożegnali go brawami. Był to jego drugi występ z rzędu – drugi w roli skrzydłowego. – To był dla mnie bardzo trudny mecz pod względem fizycznym. Schodziłem z boiska wykończony – przyznał.

FUTBOLFEJS.PL: Zacznijmy od niewykorzystanych sytuacji – najpierw w sytuacji sam na sam twój strzał obronił Łukasz Załuska, później minąłeś już bramkarza i się zakręciłeś. Co zrobiłeś nie tak?
Kasper HÄMÄLÄINEN: Za pierwszym razem dobrze obronił bramkarz Wisły, być może powinienem celować bardziej w róg bramki. W drugiej sytuacji – być może za mocno trąciłem piłkę. Powinienem uderzać lewą nogą, ale widziałem, że do bramki biegnie piłkarz Wisły i chciałem się odwrócić. Ale szybko wrócił bramkarz i było za późno.

Masz wrażenie, że Radović skorzystał z pierwszej twojej niewykorzystanej sytuacji. W podobnej sytuacji zwiódł bramkarza.
Mam nadzieję, że skorzystał z tego. Po tym trafieniu powinniśmy strzelić następnego.

Trener Jacek Magiera po meczu mówił, że zdjął cię z boiska, bo nie miałeś już sił. Tak się zmęczyłeś?
To był bardzo wymagający mecz dla skrzydłowych. Ich prawy obrońca (Tomasz Cywka – red.) grał ofensywnie, musiałem za nim sporo się nabiegać. Fizycznie było ciężko, ale wydaje mi się, że dochodzę do stu procent możliwości. To było ważne, że zagrałem drugi mecz z rzędu.

Idą lepsze czasy dla Kaspra Hämäläinena?
Może, ale podchodzę do tego na zasadzie: krok po kroku. Przed nami trudny mecz w Gdańsku. Lechia przegrała dwa mecze z rzędu, my dwa wygraliśmy i jedziemy do Gdańska po trzy punkty.

Legia znalazła system, w którym napastnicy nie są potrzebni?
Rado grał z przodu w dwóch ostatnich spotkaniach, był wszędzie na boisku. Pozostali piłkarze też starają się być w ruchu cały czas, zmieniamy pozycje. Czasem wygląda to dobrze, czasem brakuje komunikacji i pojawiają się luki. Staram się robić wszystko, by poczuć się komfortowo na skrzydle. Nie jest to łatwe, ale wygląda coraz lepiej.

Legia odnajduje właściwy rytm gry?
Rytm wraca. Wydaje mi się, że dobrze wstrzelimy się z formą – będziemy grali najlepiej, gdy zaczną się play-offy.

Masz poczucie, że mieliście kontrolę w tym meczu od pierwszej do ostatniej minuty?
Wisła miała swoje szanse, prowadziliśmy 1:0, a wiadomo, że przy takim wyniku wiele może się stać. Nie powiedziałbym, że wszystko było pod naszą kontrolą. Powinniśmy rozstrzygnąć ten mecz w pierwszej połowie w trzydzieści minut. Zbyt często sami utrudniamy sobie zadanie.

Gdy schodziłeś z boiska dostałeś brawa od kibiców. Zadowolony jesteś ze swojego występu?
Dałem z siebie tyle, ile mogłem. Tak jak powiedziałem, to był bardzo trudny mecz pod względem fizycznym. Schodziłem z boiska wykończony.

Rozmawiał i notował: Piotr Wierzbicki

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa | Wisła Kraków

  • gryf01

    Dobrze, że Hima przynajmniej walczy. Nie jestem jego fanem i myślę, że jest za słaby na Legię. Ale skoro tak się stara i Magiera też go lubi to może jeszcze coś z niego będzie.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli