To już pewne – w sezonie 2017/18 nie będzie dzielenia punktów. Czy ESA 37 ma w takim razie jeszcze sens?

Autor wpisu: 17 czerwca 2017 11:53

Zarząd PZPN sprawę przyklepał, więc od nowego sezonu po rundzie zasadniczej nie będzie dzielenia punktów. Na dobre zaczyna się więc kastrowanie systemu ESA 37. Pytanie, czy w takim razie ten system ma jeszcze jakąkolwiek rację bytu?

ESA 37 to takie coraz bardziej niechciane dziecko. Nie chcą go w klubach, nie chcą w PZPN-ie. Coś więc trzeba z tym zrobić. Przedstawiciele Ekstraklasy SA co prawda uparcie tłumaczą, że do dziś nikt spośród krytykantów nie wyszedł z propozycją atrakcyjniejszego systemu rozgrywek, który przy okazji zapewniałby klubom przychody na takim samym poziomie, niemniej trudno nie zauważyć, że to coraz bardziej głos wołającego na puszczy. Kluby nie chcą ESA 37 i już.
Co w takim razie zrobić? Można wrócić do systemu ESA 30 (16 zespołów grających każdy z każdym mecz i rewanż w systemie jesień/wiosna), ale byłby to powrót do futbolowego średniowiecza. Przy takim systemie nie byłoby najmniejszych szans sprzedać ligę za podobne pieniądze. Na 18-zespołową ekstraklasę na razie nie ma szans, bo po pierwsze – trzeba byłoby najpierw zmienić statut związku, do czego potrzebny jest Zjazd PZPN, po drugie – nie ma zgody wśród klubów na to, by tort dzielić jeszcze przez dwa dodatkowe podmioty. Zostaje więc majstrowanie przy ESA 37.

Padło na wykasowanie podziału punktów. Można to zrobić od ręki, w zasadzie rach-ciach, więc kłopotów nie było z tym żadnych. Poza tym jest wrażenie, że coś się zmienia. No i dzielenie punktów to był ten najbardziej „znienawidzony” przez wszystkich krytyków ESA 37 element tego systemu rozgrywek. „Znienawidzony”, bo niesprawiedliwy.
Otóż może i był niesprawiedliwy, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że to właśnie w największej mierze dzięki dzieleniu punktów ta cała zabawa miała jakikolwiek sens. Dzięki temu po 30 kolejkach wszystko było jeszcze możliwe, dzięki temu po rundzie zasadniczej nie było w dolnej połówce drużyny, która mogłaby już być spokojna o utrzymanie, a w górnej gra o tytuł i europejskie puchary zaczynała się od nowa. Teraz liga została pozbawiona najważniejszego elementu zapewniającego atrakcyjny finisz rozgrywek.

Być może będzie więc wreszcie sprawiedliwie, ale niewykluczone, że przy okazji będzie cholernie nudno, bo wszystkie ważne kwestie rozstrzygną się na długo przed końcem rozgrywek. Podział na grupy i runda finałowa zostają, ale może się okazać, że zabraknie w niej jakichkolwiek emocji. A to byłby dla wszystkich strzał w kolano – zarówno dla zwolenników ESA 37, jak i przeciwników. Ot, taki kastrowany potworek nam się wykluł.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | PZPN

  • Staszek Anioł

    Ale czego w zasadzie życzą sobie kluby? Po prawdzie to żadne medium nie przynosi odpowiedzi.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli