Jozak: Z szatni Legii wiało mrozem

Autor wpisu: 17 września 2017 21:36

– Gdy wszedłem w czwartek do szatni Legii, wiało tam mrozem, było minus sto stopni. Ten zespół był w psychicznym dołku, ale dziś już wdziałem pozytywną reakcję i podniesione głowy – mówił nowy trener Legii Romeo Jozak na konferencji po meczu z Cracovią.

Po Chorwacie widać było, że pierwsze spotkanie było wyczerpujące mentalnie nie tyle dla niego, ile dla jego drużyny. A zwycięstwa potrzebowali wszyscy: on, zawodnicy, kibice, prezes, klub. Bo pozwala na spokojną pracę.
– To był trudny mecz, ale się tego spodziewaliśmy. Może nawet jeszcze trudniejszego, bo przecież w ostatnich dniach było dużo emocji wokół klubu i drużyny. Jeszcze w czwartek w szatni zespołu było minus sto stopni. Nie było emocji, zespół był w dołku psychicznym. Ale dzisiaj już widziałem pasję, walkę, zaangażowanie. Po dwóch treningach nie można oczekiwać niczego innego, nie można oczekiwać cudu. Najważniejsza jest dla mnie pozytywna reakcja drużyny. Widziałem u zawodników otwarte oczy, podniesione głowy i chęć gry. To daje mi komfort pracy i wiarę w to, że się odbudujemy. Piłkarze to też ludzie, sporo w ostatnim czasie przeżyli. To był dla nich trudny moment – mówił Chorwat.

A poproszony o wskazanie pozytywów i negatywów, stwierdził: – Podobała mi się intensywność gry w pierwszych dwudziestu minutach i w drugiej połowie aż do strzelenia gola, do którego bardzo dążyliśmy. Tak ma grać moja Legia. Zadowalające było także posiadanie piłki, intencja, żeby grać w piłkę, budować akcję.  A co się nie podobało? Panikowanie w defensywie, panikowanie przy rzutach rożnach, panikowanie przy zbieraniu tzw. drugich piłek. Ale na wszystko przyjdzie czas, będziemy nad tym pracować na treningach – mówił trener Legii.

Jozak podkreślił także, jak istotne są kwestie mentalne dla zespołu. – Zauważyłem, że kiedy przy stanie 0:0 kibice byli niecierpliwi i zaczęli gwizdać i buczeć, drużynie grało się źle. Zawodnicy reagowali na to, co szło z trybun i próbowali grać prosto. Zbyt prosto. A my musimy budować akcje. Dlatego w przerwie mówiłem piłkarzom, żeby odcięli się od tego. Żeby nie ulegali presji, nie spieszyli się, żeby byli cierpliwi. Gwizdy z trybun nie mogą ich destabilizować. Wiedziałem, że strzelenie gola i zwycięstwo to zmieni. I tak było. Reakcja piłkarzy w szatani po meczu była pozytywna, oni naprawdę cieszyli się zwycięstwem, świętowali – mówił.

A zapytany, co sądzi o tym, że trybuny głośno skandowały nazwisko poprzedniego trenera, nie dał się sprowokować.
– To dobrze, że kibice szanują byłego trenera. Tak powinno być. Ja osobiście jeszcze Jacka Magiery nie spotkałem, nie rozmawiałem z nim, ale zamierzam to zrobić. W minionym tygodniu dużo rozmawiałem z Aleksandarem Vukoviciem o drużynie, o problemach, o personaliach. „Vuko” jest członkiem sztabu, więc to oczywiste, ale to ja podejmuje decyzję – skończył Jozak.

Michał Probierz natomiast na konferencji trochę nie przypominał siebie. Był spokojny, nie krytykował sędziów, jakby oswoił się z porażkami. Choć to może nadużycie, bo przecież to do Probierza niepodobne. Ale na pewno był przygaszony.
– To trudny dla nas moment. Musimy odbudować morale zespołu, bo po dziewięciu meczach mamy tylko 6 punktów i rywale nam odjeżdżają. Wszyscy jesteśmy rozczarowani tym początkiem sezonu. I kibice, i właściciel, i ja też – mówił trener Cracovii.
– Wydaje mi się, że zasłużyliśmy na remis, graliśmy z mistrzem Polski, a nie było widać jakiejś zasadniczej różnicy. No, ale jak się nie wykorzystuje sytuacji na tak trudnym terenie jak Łazienkowska, to się zostaje bez punktów. No cóż, musimy pracować dalej, a pozytywne jest to, że ten mecz naprawdę wybiegaliśmy. Przegraliśmy, bo zabrakło nam cwaniactwa, nie potrafimy dograć ostatniego podania. Pracujemy nad tym na treningach i nadal będziemy to robić. Pamiętajmy, że to jest kompletnie nowa drużyna, układana od początku. Piłka uczy mnie pokory, ale ja się nie poddaje. I nie słucham hejterów, którzy piszą, że nic poza Białymstokiem nigdy nie zrobiłem. Co? Z Polonią Bytom miałem walczyć o mistrzostwo? Szkoda słuchać takiego gadania – zakończył.

Inne artykuły o: Cracovia | Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli