Jest Smuda, są thrillery. Łęczna odarła Śląsk z marzeń o ósemce

Autor wpisu: 15 kwietnia 2017 18:28

We Wrocławiu w meczu Śląska z Górnikiem Łęczna jeden zabity i jeden ranny. Zabity – Śląsk, bo prowadził 2:0, a skończył 2:2 – czyli już wiemy, że sezon dogra w dolnej ósemce. Ranny – Górnik, bo niby punkt wyszarpał, no ale Górnikowi raczej nie o punkt chodzi w każdym meczu, ale o trzy.

Pamiętam, jak rozmawiałem z Franciszkiem Smudą tuż po tym, jak objął Górnika Łęczna i jechał na Łazienkowską. Gdy padło coś o konieczności „obrony Częstochowy”, obruszył się: „To nie w moim stylu. Ja lubię ofensywnie”. Oczywiście, wyprawa do Warszawy skończyła się dla Łęcznej katastrofą – ale trzeba przyznać, że między innymi także dlatego, że piłkarze Smudy wcale nie ustawili autobusu w polu karnym.
To już zamierzchła przeszłość. Dziś Górnik Łęczna nadal zamyka tabelę ekstraklasy, ale to już zupełnie inna drużyna. Przede wszystkim chwalona. Za odwagę, za kreowanie widowisk (na miarę ekstraklasy – zachowajmy umiar), za thrillery. Jak to u Smudy. Tyle że za to punktów nie dają. Ostatnie mecze to 2:2 z Pogonią Szczecin, bez goli – ale po meczu trzymającym w napięciu od początku do końca w Poznaniu, 4:2 z Arką, 2:3 z Wisłą Płock – mimo szybkiego prowadzenia 2:0, a teraz 2:2 ze Śląskiem – mimo że do przerwy było 0:2 (na gole Bilińskiego i Picha odpowiedzieli Drewniak i Hernandez). Uff… W pięciu ostatnich meczach Górnika padło w sumie 19 bramek, a w tym było 0:0 z Lechem!
– W drugiej połowie postawiliśmy wszystko na jedną szalę. Miałem koncepcję, jakie zmiany przeprowadzić, zagraliśmy ofensywnie i się opłaciło. W naszej ekstraklasie gra się trudno. A skoro nie ma gry na miarę Realu i Bayernu, to przynajmniej są emocje – komentował po meczu ze Śląskiem Smuda.

Punktowo już tak dobrze to nie wygląda, ale można być pewnym, że Górnik Smudy jeszcze niejeden thriller w grupie spadkowej zagra. I że jeszcze raz zagra ze Śląskiem, który po przykrej wpadce z Cracovią znów gubi punkty z innym rywalem, z którym trzeba będzie rywalizować o utrzymanie. Oj, nie tak ten sezon miał wyglądać. Na początku była mowa o Pucharze Polski i… pierwszej trójce. Dziś trzeba szykować się na wojnę, by na gigantycznym stadionie na Maślicach nie obudzić się z… transmisją w trochę innej telewizji niż ta pokazująca ekstraklasę (parafrazując Łukasza Budziłka – TUTAJ).
Po meczach w Wielką Sobotę wiemy już, że w grupie spadkowej na pewno zagrają: Górnik, Ruch, Cracovia, Arka, Piast i Śląsk, a po redukcji punktów różnice między nimi będą bardzo małe. Na dziś wskazać spadkowiczów z tego grona – to zadanie wręcz niewykonalne, więc walka będzie na całego.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli