Jakub Sz. – najlepszy bramkarz ligi z wyrokiem za korupcję. Ale w piłkę nadal może grać. Przynajmniej na razie…

Autor wpisu: 7 października 2016 14:14

Być może komuś to uciekło, ale najlepszy bramkarz Ekstraklasy w ubiegłym sezonie, wicemistrz Polski z Piastem Gliwice, został właśnie skazany prawomocnym wyrokiem za handlowanie meczami w barwach Zagłębia Lubin. Co prawda w piłkę nadal może grać, chociaż…

Jeśli nadal będzie szedł w zaparte i twierdził, że jest niewinny, może napytać sobie dużo większej biedy niż ten wyrok. Bo teraz Jakub Sz. stanie przed Komisją Dyscyplinarną. A tam… – Czasami jest tak, że zawodnicy, mimo iż mają wyrok karny, konsekwentnie twierdzą, że zostali skrzywdzeni i są niewinni. Taka postawa najczęściej kończy się dyskwalifikacją bezwzględną – nie ukrywa Adam Gilarski, rzecznik dyscyplinarny PZPN.

– Na razie Jakub Sz. może grać, bo w wyroku sądu nie ma zapisu zakazującego mu działalności w piłce. Taki zakaz najczęściej nakładany jest wobec sędziów, obserwatorów i działaczy. Nie pamiętam, by któryś z sądów orzekających w sprawie korupcji w futbolu taki zakaz nałożył na zawodników – dodaje Gilarski. – Jednocześnie toczy się w jego sprawie postępowanie dyscyplinarne w strukturach PZPN. Nie zostało ono zakończone, bo ten zawodnik cały czas twierdził, że jest niewinny i mówił, że przedstawi na to dowody. Podobnie jak w tym samym wątku zawodnik Mateusz Ż. (obecnie Pogoń Siedlce – przyp. red.). Obaj kilka razy stawali przed Komisją Dyscyplinarną i zapewniali, że są w stanie udowodnić swoją niewinność. Niedługo będą mieli okazję, bo skoro sprawa została prawomocnie zakończona w sądzie, teraz na pewno wróci na wokandę Komisji Dyscyplinarnej.

Wyrok sądowy dotyczy sześciu ustawionych meczów II ligi w rundzie wiosennej sezonu 2003/04 (Zagłębie walczyło wówczas o awans do Ekstraklasy) oraz dodatkowo spotkania Cracovia – Zagłębie Lubin z maja 2006 r. Kwoty łapówek – jak podaje blog Piłkarska Mafia – wahały się od 9 (dla sędziego meczu z Cracovią z 2004) do 200 tys. zł (dla zawodników RKS Radomsko). Jakub Sz. i Mateusz Ż. skazani zostali na 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata, 6 tys. zł grzywny oraz pokrycie 780 zł kosztów sądowych już w lipcu 2015 roku. Obaj się odwołali, a teraz zostali skazani wyrokiem prawomocnym.

A jakich sankcji mogą spodziewać się ze strony Komisji Dyscyplinarnej? – Byli tacy, którzy mimo iż mieli wyrok karny, konsekwentnie twierdzili, że są niewinni. Taka postawa najczęściej kończy się dyskwalifikacją bezwzględną. Mówię to, by podkreślić, że brnięcie w tę stronę zwyczajnie się nie opłaca. Natomiast jeżeli zawodnicy wyrażają skruchę, przyznają się do winy i są świadomi tego, jaki popełnili błąd, wówczas nakładana jest kara w zawieszeniu. W takiej sytuacji mogą nadal grać bez żadnych przeszkód i konsekwencji. Jak będzie w ich przypadku, zależy od postawy, jaką przyjmą. Należy natomiast spodziewać się dla obu wysokiej, dość dolegliwej, kary pieniężnej – tłumaczy Gilarski.

Komisja Dyscyplinarna sprawą Jakuba Sz. i Mateusza Ż. zajmie się prawdopodobnie w drugiej połowie listopada. Pewnie już w nowym składzie, po wyborach (28 października), bo z końcem kadencji organów zarządzających PZPN, kończy się kadencja organów dyscyplinarnych. Nic to jednak w kwestii obu piłkarzy raczej nie zmieni.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Piast Gliwice | PZPN

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli