Jagiellonia się wkurzyła. Sheridan już w Białymstoku

Autor wpisu: 28 lutego 2017 10:01

Cillian Sheridan, irlandzki napastnik z wyjątkowym cv jak na polską Lotto Ekstraklasę, w ostatnim dniu okienka transferowego przeszedł testy i podpisał kontrakt w Jagiellonii Białystok! Jagiellonia już przeciwko Śląskowi w najbliższy weekend zagra poważnie wzmocniona.

To piłkarz – jak na Lotto Ekstraklasę, wyjątkowy. W dorosły futbol wchodził w barwach Celticu Glasgow i jako piłkarz Celticu – jeszcze za czasów Artura Boruca – debiutował w szkockiej Premiership, w której (także dla Kilmarnock, St. Johnstone i Motherwell) rozegrał blisko 100 meczów strzelając 25 goli. Po wyjeździe z kraju grał także w CSKA Sofia, a ostatnie sezony spędził na Cyprze. Dla APOEL i Omonii rozegrał 124 mecze strzelając w sumie 38 goli. Z końcem tego sezonu wygasa mu kontrakt z Omonią, dlatego cypryjski klub ostatecznie zgodził się na odsprzedanie 3-krotnego reprezentanta Irlandii już na tę rundę do Białegostoku, o co Jagiellonia zabiegała od początku lutego. Transfer ma być definitywny i spekuluje się, że „zakręci się” gdzieś w okolicach 200 tysięcy euro.

Fizycznością i stylem gry Irlandczyk przypomina Tomaša Necida. 28 lat, 196 cm wzrostu, oczywiście – z racji wzrostu i ligi, w której się wychował, świetna gra głową. Nie ma aż tak znakomitego cv jak Czech z Legii, ale za to nie jest aż taką niewiadomą, jeśli chodzi o aktualną dyspozycję. W tym sezonie cały czas był w rytmie meczowym w Omonii. Zagrał w 27 meczach, strzelił 9 goli i, co warte podkreślenia, przy 7 asystował. Jak na środkowego napastnika statystyki może nie powalające, ale przyzwoite na pewno.
Już w tym roku Sheridan zagrał w ośmiu meczach, w siedmiu z nich jako piłkarz podstawowej jedenastki, więc na dobrą sprawę powinien być w lepszym „gazie” niż są obecnie jego nowi koledzy z Jagiellonii. To ta wyraźna przewaga nad Necidem, który do Legii przychodził po półrocznym okresie niegrania z niepewnością, czy czuje piłkę i jak wejdzie w rytm meczowy. Jak wiadomo – nie wszedł za dobrze.

Determinacja, z jaką Jagiellonia powalczyła na koniec okienka o Sheridana, świadczy o tym, jak mocno Jaga stawia na walkę o mistrza Polski. Ta walka na początku tego roku ewidentnie straciła impet. 5:0 ze słabym w tym meczu Górnikiem Łęczna u siebie nie przesłania dwóch ewidentnych wpadek: z Lechią Gdańsk 0:3 i Wisłą Kraków 1:3. Po obu meczach trener Michał Probierz wysyłał kłujące igiełki w stronę swych mocodawców a propos braku egzekutorów w drużynie. W obu przypadkach żałował sytuacji, jakich Jagiellonia nie potrafiła wykorzystać w początkowych fragmentach meczów. „Piłka nożna jest taką grą, w której chodzi o strzelanie bramek” – mówił w Krakowie (więcej TUTAJ).

Szczerze powiedziawszy, po tych wpadkach w Gdańsku i Krakowie, Jagiellonia przykurzyła wizerunek jednego z poważnych kandydatów do tytułu, jaki wykreowała jesienią i zimą. Zwłaszcza na tle rozpędzonego Lecha i skutecznej Lechii pokazała się wyjątkowo bezbarwnie. Pozyskanie Sheridana ma być impulsem do ocknięcia i sygnałem dla konkurentów: hola, hola, nie skreślajcie nas, wciąż jesteśmy w grze.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Jagiellonia Białystok

  • Elżbieta Czmoch

    Więcej profesjonalizmu, link dotyczy Stokesa, a nie Sheridana.
    Lipa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli