Jagiellonia poszła jak po swoje. I o to chodziło!

Autor wpisu: 6 lipca 2017 23:15

Że mecz Jagiellonii z Dinamem Batumi nie był porywający? Że rywale długo szachowali? Głównie wynikiem, bo nie grą raczej. A jakie to ma znaczenie? Ostatecznie Jagiellonia wygrała rewanż pierwszej rundy eliminacji Ligi Europy z Dinamem Batumi 4:0. I pewnie awansowała.

Nie jest to mecz, który zapadnie w pamięć dla potomności. Może ewentualnie dla trenera Ireneusza Mamrota, bo w jego cv na zawsze zostanie, że pracę z wicemistrzami Polski zaczął od dwóch zwycięstw w eliminacjach LE z bilansem 5:0.
Ale to dobrze. Bo meczów w pierwszych rundach europejskich pucharów nie powinniśmy zapamiętywać. Tylko je zaliczać dając odrobinę letniej rozrywki wakacyjnie rozluźnionym kibicom. Tak jak to zrobiły Lech (4:0 i 3:0 z Pelister Bitola) i Jagiellonia (1:0 i 4:0 z Dinamem). A gdyby nasze kluby robiły to konsekwentnie, w ogóle zapomnielibyśmy o tych rundach, bo po prostu byśmy w nich nie grali.

Dinamo w Białymstoku długo trzymało wynik niebezpieczny, bo 0:0. Ale Jaga tak naprawdę nie traciła panowania nad meczem. Oddech ulgi przyniósł gol Gutiego w 58. minucie. Potem doszła czerwona kartka dla jednego z rywali i poleciało jak z płatka. Fiodor Cernych z asystą… Mariana Kelemena (daleki wykop), Ivan Runje, Łukasz Sekulski. Dziękujemy.
Warto odnotować, że dwa gole padły po strzałach stoperów – dzięki rozegraniu rzutów rożnych. Trener Mamrot podkreśla, że stara się dodawać nowe, swoje elementy do gry drużyny. Stałe fragmenty gry do nich należą.

Teraz Jagę czeka grubo poważniejsze zadanie. Azerska FK Gabala wyceniana przez transfermarkt.de na zbliżonym poziomie do wicemistrzów Polski. Klub z Azerbejdżanu ma w kadrze przedstawicieli… 12 narodowości, w tym także polskiego golkipera Dawida Pietrzkiewicza i Javi Hernandeza, który trafił tam z Górnika Łęczna (w poprzednim sezonie był jednym z kluczowych piłkarzy ekipy Franciszka Smudy). Stać go też na utrzymywanie piłkarza ze statystykami na poziomie… Vadisa Odjidji-Ofoe, mniej więcej. Napastnik Steeven Joseph-Monrose ma na koncie ponad 70 meczów w belgijskiej ekstraklasie i także ponad 70 we francuskiej Ligue 2. Ale zdarzyło mu się grywać i na poziomie Ligue 1, i w Lidze Europy, a przede wszystkim we francuskiej młodzieżówce – a była to drużyna, w której wstępowali m.in. Alexandre Lacazette, Raphael Varane, Francis Coquelin czy Remy Cabella.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Jagiellonia Białystok

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli