Mamrot: – Ślęczę i główkuję, jak mamy rozegrać pierwszą połowę

Autor wpisu: 16 sierpnia 2018 09:48

Polskie drużyny grają dziś o awans do IV rundy eliminacji Ligi Europy. Wszystkie trzy przegrały swoje pierwsze mecze, trudno więc być optymistą przed rewanżami. – W Belgii jesteśmy w stanie odrobić wynik – mówi z przekonaniem trener Jagiellonii Ireneusz Mamrot.

W pierwszym spotkaniu Jagiellonia przegrała na własnym boisku 0:1, tracąc gola w ostatnich minutach.
– W szatni, na gorąco powiedziałem: gdybyśmy stracili tę bramkę w pierwszej połowie i tak by zostało do końca, nie miałbym pretensji. Ale gola w absolutnej końcówce należało uniknąć. W tamtym momencie spotkania trzeba było utrzymać to 0:0. Chłopcy nieco się zapędzili, chcąc wygrać – za to im chwała, lecz głowę trzeba mieć chłodniejszą, bo pomogliśmy Gentowi w zdobyciu tego gola. A wystarczyło przerwać akcję, w każdy sposób. Szkoda mi było drużyny. Taktycznie grali dobrze, starali się, walczyli… No żal – powiedział Mamrot w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.
Mimo przegranej trener, całkiem realnie, wierzy, że w rewanżu uda się odrobić straty.
– Wierzę w awans i nie jest to taka gadka „z urzędu”, bo niby wypada. Głęboko wierzę. Po meczu w Białymstoku, wszedłem do szatni i od razu oznajmiłem: w Belgii jesteśmy w stanie odrobić wynik. Wypowiedziałem te słowa z pełnym przekonaniem, a nie tak sobie, podbudować chłopaków. W ostatnich dniach widziałem, że dotarło to do nich. Czuć tę wiarę. Przecież nie dostaliśmy u siebie 0:2, czy 0:3, niczego pozytywnego nie pokazując. Nie ma powodu, by na boisku w Gandawie wyjść jak na szafot.
Jak ocenia szanse na awans?
– Uczciwie, 60 do 40 na korzyść Gent. […] Ślęczę i główkuję, jak mamy rozegrać pierwszą połowę. Przede wszystkim musimy w niej zdobyć gola.
To, że Jagiellonia umie strzelać gole, i to na wyjeździe, udowodniła w poprzedniej rundzie. Wówczas, w rewanżowym meczu w Portugalii z Rio Ave, już na początku szybko zdobyła bramkę, a potem dołożyła jeszcze trzy (4:4).
– W Portugalii od razu podeszliśmy wysoko. Tego raczej się nie spodziewali. Nie ma co ukrywać, w Belgii nie będziemy się bronić. Nie mamy czego. Zorientowaliśmy się, że Gent lubi u siebie prowadzić grę, atakować, spodziewamy się więc otwartego meczu. Przypuszczam, że padnie więcej bramek, niż w Białymstoku.
Mecz Jagiellonii z Gent od 20.25 w Polsacie Sport Extra.

Inne artykuły o: Jagiellonia Białystok

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli