Jach śladami Bednarka. W Premier League się przebije czy zaginie?

Autor wpisu: 22 stycznia 2018 13:41

Dopiero co mieliśmy Rafała Wolskiego, który w trakcie przepychanek z Lechią Gdańsk, zaryzykował nawet szansę wskoczenia do kadry na finały mistrzostw świata w Rosji. A już znalazł się drugi kandydat-ryzykant. Jarosław Jach właśnie jest w Anglii, gdzie ma podpisać kontrakt z Crystal Palace (środek tabeli Premier League).

O angielskiej eskapadzie Jacha głośno zrobiło się w weekend, co było zaskoczeniem, bo młody stoper Zagłębia był kojarzony z kierunkiem niemieckim przede wszystkim (a wcześniej włoskim, francuskim i rosyjskim).
Sky Sport jednak poinformował już, że i Jach, i Zagłębie uzgodniły warunki z Crystal Palace, a do osoby młodego Polaka zdążył się odnieść nawet trener CP, słynny Roy Hodgson. – Obserwowaliśmy go już od jakiegoś czasu. teraz przyjechał do nas na testy medyczne i mam nadzieje, że podpiszemy kontrakt. To nie jest transfer, o którym dowiecie się z pierwszych stron, ale nam daje głębię składu. To inwestycja w przyszłość – tłumaczył szkoleniowiec wyrwany do tablicy.

Właśnie. „Inwestycja w przyszłość” – słowo-klucz. Dla Jacha – podobnie jak niedawno dla Jana Bednarka czy Bartosza Kapustki – podpisanie kontraktu z klubem Premier League to nobilitacja. I sportowa, i finansowa (ogromna).
Powiedzieć: „jestem piłkarzem Zagłębia Lubin” a powiedzieć: „jestem piłkarzem Crystal Palace” to – z całą sympatią dla lubinian – przepaść.
No dobra, tylko jak przekonali się i Bednarek, i Kapustka od samego „bycia piłkarzem” piłkarzem… się nie zostaje.

Jach w wieku 23 lat idzie na los niepewny i przy okazji ryzykuje miejsce w kadrze Adama Nawałki. Zastanówmy się, w ilu meczach może zagrać w tym półroczu w Premier League? 19-letni (wtedy) Kapustka w Leicester na swój pierwszy mecz czekał… ponad cztery miesiące, choć uchodził za większą gwiazdkę polskiej ekstraklasy niż dziś Jach. To był Puchar Anglii. W Premier League nie zagrał.
Bednarek w pierwszym zespole Southampton zadebiutował po miesiącu – w Pucharze Ligi. Na drugi mecz czekał… cztery miesiące. W Premier League nie zagrał do dziś, jego sytuacja poprawiła się o tyle, że po pół roku regularnych treningów przynajmniej siada na ławkę rezerwowych.

Jach na dzień dobry w Premier League ma pod górkę, bo przecież jest po świątecznym urlopie i ledwie kilku dniach przygotowań z Zagłębiem (nie poleciał na obóz do Turcji, bo zajął się sprawami transferowymi). Wytrenowani piłkarze CP są w pełni jakże wymagającego fizycznie sezonu. Czy aby na pewno młody piłkarz polskiej ekstraklasy może tak z marszu wskoczyć do składu klubu Premier League? Życzymy Jarkowi jak najlepiej, ale doświadczenie uczy, że nie.

Plusem dla Jacha w Crystal Palace byłoby, że drużyna ma kłopot z kontuzjami środkowych obrońców. Pół roku pauzy czeka Scotta Danna, jeszcze kilka tygodni leczenia czeka Mamadou Sakho – gdyby byli zdrowi, pozycji żadnego z nich Jach nie jest w stanie nadgryźć w najbliższej przyszłości. A Sakho pewnie gdzieś w lutym do gry wróci.
Póki co na środku defensywy grają James Tomkins i Martin Kelly, a Crystal Palace szuka rozwiązania awaryjnego rezerwowego, no i jak wyraził się Hodgson „inwestycji na przyszłość”.

Jach jesienią trochę nieoczekiwanie doczekał się powołania do pierwszej reprezentacji na towarzyskie mecze z Urugwajem i Meksykiem i – ku zaskoczeniu – w obu zagrał w pierwszym składzie. Trzeba przyznać nie „spalił się”. Wypadł całkiem obiecująco i pewnie mógłby być całkiem poważnym kandydatem do wyjazdu do Rosji na finały MŚ. Ale do tego przede wszystkim potrzeba mu regularnego grania. To nie Grzegorz Krychowiak, by Nawałka na niego stawiał niezależnie, co dzieje się z nim w klubie.
Wygląda na to, że Jach łapie angielskiego boga za nogi, ale jednocześnie może być zmuszony puścić tego, który przywiódł go do kadry narodowej. Coś za coś. Dotychczas wydawało się, że nie ma większej nobilitacji dla piłkarza niż finały mistrzostw świata. Ale czasy się zmieniają…

 

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Zagłębie Lublin

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli