Jagiellonia wciąż gra o hit transferowy? Niewykluczone

Autor wpisu: 13 lutego 2017 11:24

Być może to jednak w Jagiellonii, a nie Legii czy Lechii dojdzie do najciekawszego transferu w zimowym oknie transferowym. Wraca temat Irlandczyka Anthony’ego Stokesa – napastnika, który grał w angielskiej Premier League. Klub wciąż jest nim zainteresowany, choć prezes Cezary Kulesza mówi nam: „Nic nie jest jeszcze przesądzone”.

O Stokesie było już głośno na początku lutego. Upadł wtedy pomysł ze ściągnięciem do Białegostoku jego rodaka Ciliana Sheridana. A przynajmniej upadł pomysł ściągnięcia go zimą, bo prezes Cezary Kulesza przyznał, że nie jest wykluczone, że Sheridan do Jagi trafi latem. „Negocjujemy sprowadzenie do nas jeszcze innego napastnika (w tym okienku – red.). Nie chcę zdradzać, czy jesteśmy tego bliscy, bo zdarzały się już takie sytuacje, gdy byliśmy dogadani, a piłkarze rozmyślali się w drodze do Białegostoku” – dodawał wówczas prezes Jagiellonii.

Teraz, na przywitanie symbolicznej „wiosny” Jagiellonia dość boleśnie została obita w Gdańsku 0:3. Ten mecz dobitnie pokazał, że by rywalizować z Lechią, Legią czy Lechem, Jadze może najbardziej brakować możliwości manewru właśnie w przedniej formacji. Dlatego w Białymstoku tematu Stokesa jeszcze nie odpuścili. Zapytany o to przez nas prezes Jagiellonii odpowiada: „Nic nie jest jeszcze przesądzone”. Co znaczy mniej więcej tyle, że konkretów nie ma, ale negocjacje trwają.

Jeśli dojdzie do transakcji, to w ekstraklasie pojawi się zawodnik z bardzo ciekawym życiorysem, nie tylko piłkarskim. Ale najpierw przyjrzyjmy się jego karierze zawodniczej.
Stokes to obecnie zawodnik Blackburn Rovers. Do ekipy z Championship trafił z Celticu Glasgow, wcześniej grał w Hibernianie, Sunderlandzie, Crystal Palace, Falkirk. A tak w ogóle jest wychowankiem akademii Arsenalu. W Premier League – w barwach Sunderlandu -rozegrał 22 spotkania, strzelił jednego gola. Najlepszy czas w karierze miał w Celticu, gdzie spędził 5 sezonów. W ekipie z Glasgow rozegrał 192 spotkania, strzelił 76 goli, zaliczył 66 asyst. 6 z tych 192 występów, to były mecze w Lidze Mistrzów, 10 – w Lidze Europy. Latem 2016 roku podpisał z Blackburn trzyletnią umowę. Rozegrał 9 meczów w reprezentacji Irlandii, w tym towarzyskim przeciwko Polsce (0:0, listopad 2013).
Brzmi nieźle, prawda?

Jak można się domyślać, 28-letni zawodnik z takim CV, który rozważa przenosiny do ekstraklasy, musi mieć jakieś wady, żeby nie powiedzieć defekt. No to teraz trochę dodatkowych informacji statystycznych:
– dorobek z angielskiej Premier League pochodzi z dwóch sezonów, ale sprzed kilku ładnych lat: 2007/08 – 20 meczów oraz 2008/09 – 2 mecze.
– ostatni sezon, w którym Stokes był pewniakiem w swojej drużynie, to 2013/14 (33 mecze ligowe, 20 goli dla Celticu)
– w tym sezonie w Blackburn rozegrał 7 spotkań, z czego 5 z nich w sierpniu. Ostatni raz wszedł na boisko w pierwszej drużynie na początku grudnia – na 3 minuty w spotkaniu z Preston. 3 razy pojawił się z zespole rezerw. W Blackburn jest jednym z pięciu napastników, jak widać jednym z tych, których trener Owen Coyle nie wystawia.

W styczniu Stokes miał kilka ofert (między innymi z Hibernianu), ale Coyle powiedział, że puści go, jeśli przyjdzie „bardzo poważna” oferta.– Znamy możliwości tego piłkarza, dlatego mówię, że musielibyśmy dostać bardzo poważną ofertę. Anthony w tym sezonie zmagał się z różnymi problemami, miał kilka kontuzji, kilka problemów pozaboiskowych, które mu nie pomagały skupić się na piłce – mówił Coyle.
Neil Lennon, menadżer Hibs (a wcześniej Celticu) tłumaczył, że zrobił co mógł, by go ściągnąć. Wszystko co mógł Hibernian, to było za mało dla Blackburn. Okno transferowe w większości lig europejskich jest już zamknięte, stąd też opcja gry w Lotto Ekstraklasie. Jagiellonia chciałaby go wypożyczyć.
Jeszcze dwa zdania o problemach pozaboiskowych. Od prawie czterech latach ciągnęła się za nim sprawa sądowa, która dwa tygodnie temu miała swój finisz: Stokes został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu za pobicie. W 2013 roku doszło do bójki, w której uderzył 53-letniego mężczyznę pod jednym z pubów w Dublinie. Cios był tak silny (podobno piłkarz uderzał głową), że Stoke wybił mu dwa zęby i połamał nos. Sąd skazał go na dwa lata więzienia (w zawieszeniu), grzywnę w wysokości 30 tys. euro. Zawodnik musiał też podpisać specjalną deklarację o dobrym zachowaniu przez najbliższe dwa lata.

Co to za typ zawodnika? Silny i twardy napastnik, potrafi bardzo dobrze grać głową, ale nie tylko – ma dobry strzał z dystansu. Jest poprawny technicznie, ale daleko mu do Danijela Ljuboi.
Zainteresowanie takim zawodnikiem świadczy o tym, że Jagiellonia nie zamierza łatwo odpuścić walki o mistrzostwo Polski. Na pewno piłkarz tej klasy na warunki polskie, to byłaby wielka atrakcja. Bo umówmy się, że na razie polskie kluby stać tylko na takie głośne nazwiska, które z jakichś powodów (wieku, kontuzji, innych kłopotów) w Europie przebrzmiały.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Jagiellonia Białystok

  • GerardBukowski

    Ten już przebrzmiał

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli