Hamlet a liga polska

Autor wpisu: 4 grudnia 2015 18:43

W tym sezonie Piast i Cracovia mogą wejść do Europy i to kosztem takich pewniaków jak Lech, Lechia czy Wisła Kraków.

Gdyby przed startem rozgrywek jakiś kibic Legii przewidywał, że po osiemnastu kolejkach Ekstraklasy jego klub będzie o 11 punktów przed Lechem, nazwano by go nadmiernym optymistą. Jeszcze trudniej jednak byłoby o znalezienie kogoś, kto prorokowałby jak Kasandra, że klub z Łazienkowskiej będzie tracił 7 punktów do Piasta Gliwice. Wszystko to brzmiałoby jak niezły bełkot ludzi pozbawionych jakiejkolwiek wiedzy o futbolu.

Tymczasem przed 19. kolejką gier sprawy mają się właśnie tak, że nie przyśniłoby się to nie tylko kibicom i ekspertom. Ale w końcu jak napisał w „Hamlecie” sam William Szekspir „ rzeczy na niebie i ziemi, o których się nawet filozofom nie śniło”.
Filozofom, ekspertom i kibicom nie śniło się także, że do rangi wydarzenia kolejki w której Wisła podejmować będzie Legię urośnie zupełnie inny mecz. Dzień przed klasykiem, w sobotę Piast Gliwice zagra z Cracovią, a konfrontację tę będzie można nazwać pierwszą przymiarką do walki o zaistnienie w europejskich pucharach. Cracovia mimo ponad stu lat istnienia zaliczyła jedynie wygraną w Pucharze księcia Pribiny (1933) oraz starty w dwóch innych równie mało istotnych rozgrywkach: Pucharze Lata (1983) oraz w jego sukcesorze Pucharze Intertoto (2008). Piast ledwo je liznął.
W tym sezonie obie ekipy mogą wejść do Europy i to kosztem takich pewniaków jak Lech, Lechia czy Wisła Kraków. Z wymienionej trójki od początku najmniejsze szanse miała Wisła, ale i tak zdziwienie takim obrotem sprawy będzie największe właśnie tam. I to mimo krótkiej ławki, coraz bardziej zaawansowanego wieku liderów – Pawła Brożka i Arkadiusza Głowackiego oraz coraz większych problemów finansowych klubów.
W roku 2007 Cracovia zaliczyła po raz ostatni lepszy sezon od lokalnego rywala, ale wówczas kompletnie tego nie wykorzystała. W kolejnych dwóch sezonach mistrzem była Biała Gwiazda, a w roku 2011 dołożyła kolejny triumf, natomiast Pasy zdążyły w tym czasie zaliczyć relegację do pierwszej ligi.
Wobec tego, co dzieje się w Wiśle: kolejnych zawirowań, starzejących się liderów, potrzeby budowania zespołu od nowa i frekwencji, która coraz bardziej spada, może w tym roku dojść do czegoś, co na pewno nie śniło się filozofom. A już na pewno nie śniło się tym nauczającym po tej stronie Błoń, gdzie jest ulica Reymonta.

Kazimierz Węgrzyn o zmianach trenerów czytaj TUTAJ
Kraków czeka największa od dziesięcioleci batalia o rząd dusz i piłkarskie panowanie nad miastem. Wygra ten, kto uwierzy. Pasy muszą uwierzyć w to, że odzyskanie pozycji sprzed kilkudziesięciu lat jest możliwe, a Wisła w to, że nic nie jest dane raz na zawsze.
Jak rzadko kiedy będzie to pojedynek właścicieli, panów Filipiaka i Cupiała. Ten zestaw personalny i sposób, w jaki obaj patrzą na świat, mówi wszystko o szansach, ale… W końcu „Są
rzeczy na niebie i ziemi, o których się nawet filozofom nie śniło”.

  • Smok

    Przecież Piast grał już kiedyś w eliminacjach do ligi europejskiej jak się nie mylę to jakieś dwa czy trzy sezony temu .

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli