Co dalej z Guilherme? Wpływają kolejne oferty, ale Legia chce, by Brazylijczyk został

Autor wpisu: 22 listopada 2017 16:27

Robimy wszystko, by Guilherme został w Legii. Kilka tygodni temu przedstawiliśmy mu ofertę nowego kontraktu – mówi na łamach „Przeglądu Sportowego” Ivan Kepcija, dyrektor techniczny mistrzów Polski. Brazylijczyk jednak wciąż nie odpowiedział. A 31 grudnia kończy się mu kontrakt, więc w każdej chwili może się okazać, że wiosną w Legii już go nie będzie.

Tym bardziej że chętnych na usługi Brazylijczyka podobno nie brakuje. Ostatnio wpłynęła do niego oferta z Benevento, klubu Serie A. – Guilherme to dobry zawodnik, który budzi zainteresowanie na rynku transferowym. Rozmawialiśmy wiele razy i wiemy, że jednym z jego priorytetów jest pozostanie w Legii. Liczymy, że tak się stanie. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby zatrzymać go w Warszawie, ale mamy świadomość, że jeśli pojawi się oferta z jednej z pięciu czołowych europejskich lig, sytuacja może się zmienić – mówi Kepcija.
Portal legia.net poinformował, że oferta nowego kontraktu, jaką Legia złożyła Brazylijczykowi, jest „godna i mieści się w TOP 5 kontraktów graczy mistrzów Polski”. Guilherme jakiś czas temu nie ukrywał, że przedłużenie umowy z Legią musi wiązać się ze zwiększeniem zarobków. Puszczał sygnały, że nie chce zarabiać mniej od chociażby Daniela Chimy Chukwu, który w Legii nie gra, ale nie przeszkadza mu to pobierać co miesiąc jedną z najwyższych gaż w zespole. Brazylijczyk po przedłużeniu umowy chciał zarabiać dwa razy tyle, ile ma obecnie, czyli 40 tys. euro. A jak nie, to mówił wprost, że zimą zmieni klub.

Informacje te szły w parze z mocną obniżką formy piłkarza i całej Legii, która jeszcze pod wodzą Jacka Magiery zawaliła najpierw europejskie puchary, a potem niemiłosiernie męczyła się w lidze. Nic dziwnego, że wtedy każde pytanie o przyszłość Guilherme działało na Dariusza Mioduskiego jak płachta na byka. – On musi się skupić na grze, a nie na kontrakcie. Gdyby grał fenomenalnie, to miałbym problem, a tak problem ma on, a nie ja. Piłkarz, który ma przebłyski, ale nie robi różnicy, a w tym momencie Guilherme nie robi, nie może zarabiać tyle, ile zawodnik, który tę różnicę robi. Generalnie piłkarze mają taką mentalność: jak zagra dobre pół sezonu, to chętnie rozmawiałby o podwyżce. Ale gdy gra przeciętnie, to o obniżce nie ma mowy, bo przecież ma kontrakt – mówił prezes Legii.

Po zwolnieniu Magiery i zatrudnieniu nowego sztabu szkoleniowego Guilherme wypowiedział się dla oficjalnej strony klubowej Legii: – Rozmowy o nowej umowie trwają, niedawno spotkałem się z dyrektorem technicznym Ivanem Kepciją i powiedziałem, że chcę zostać w Legii. Nigdy na nic nie narzekałem, w Warszawie jest mi dobrze. Skoro są dobre chęci z obu stron, to nie widzę żadnych przeszkód. Mam nadzieję, że się dogadamy.

Potem jednak przytrafiła się Brazylijczykowi kontuzja, która zabrała mu kilka tygodni z rundy jesiennej. Legia jednak zachowała się fair i nie wycofała swojej oferty. Tak więc teraz piłka po stronie Guilherme. I co by o jego formie w tej rundzie nie sądzić, to jego brak w rundzie wiosennej z pewnością byłby sporym osłabieniem dla drużyny Romeo Jozaka.

Michał Pazdan w Studio Fortuna: „My jesteśmy Legia”!

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli