Górnik strąca Lecha z pierwszego miejsca. A sędzia? Szkoda gadać…

Autor wpisu: 28 kwietnia 2018 23:32

Lech, dość nieoczekiwanie, dostał u siebie srogie lanie od Górnika. Gospodarzom z każdą kolejną straconą bramką puszczały nerwy. Szkoda że na wysokości zadania nie stanął sędzia Bartosz Frankowski, który chyba zapomniał, że ma w kieszeni także czerwone kartki.

Po wczorajszym zwycięstwie Legii nad Koroną Kielce, wydawało się, że dziś Lech bez większych problemów zgarnie trzy punkty w meczu z Górnikiem. Wszak ostatnio „wyścig” Lecha, Jagiellonii i Legii po mistrzowski tytuł przebiegał pod hasłem – jeśli przegrywamy, to wszyscy, jeśli wygrywamy, to też razem. To oczywiście żarty, ale porażka „Kolejorza”, który w 73. minucie przegrywał już 0:4, jest dość szokująca. Skończyło się na 2:4 – pierwszego gola wypracował (co nas niezmiernie cieszy w kontekście reprezentacji) wracający po kontuzji Maciej Makuszewski, drugiego w ostatnich minutach dołożył Gajos (fantastyczne uderzenie z przewrotki).
Górnik nie tylko nie odpuścił meczu, jak niektórzy sugerowali, że zrobi, ale zagrał swoje najlepsze spotkanie na wiosnę. A Lech? Cóż, paradoksalnie w pierwszej połowie prezentował się całkiem dobrze, ale to goście wygrywali do przerwy 2:0.
– W drugiej połowie graliśmy więcej sercem niż głową, a Górnik jest dobrą drużyną i to wykorzystał – stwierdził trener Nenad Bjelica. – Nie jestem zadowolony z wyniku, ale w pierwszej połowie graliśmy tak, że mogę powiedzieć, że to jest drużyna, która gra najpiękniejszą piłkę w Polsce. Jesteśmy jeszcze na podium, chcemy być mistrzem i będziemy mistrzem.
Jeszcze słowo o Bartoszu Frankowskim. Sędzia co prawda wyniku nie wypaczył, bo Lech spotkanie wyraźnie przegrał, ale… No właśnie, duże ALE mamy pod adresem pana Frankowskiego. Nie jesteśmy w stanie zrozumieć, czemu oszczędził dzisiaj piłkarzy gospodarzy w kilku sytuacjach. Żeby ich nie dobijać? To że Łukasz Trałka skończył mecz bez żadnej kartki, to że Radosław Majewski po dwóch faulach taktycznych nie wyleciał z boiska (należała się druga żółta), i przede wszystkim to że Emir Dilaver za chamskie wejście kolanem w rywala nie dostał czerwonej kartki – i to po weryfikacji VAR! – jest naprawdę żałosne i niedopuszczalne.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Górnik Zabrze | Lech Poznań

  • ursynów

    Lech katastrofa, no a sędzia to dno absolutne.Nie można dopuścić, by po boisku biegali ludzie , którzy mają obłęd w oczach. To już drugi mecz z rzędu, w którym na bandyckie faule zawodników Lecha , sędziowie nie reagują.Czy znowu prezes Boniek stwierdzi,że nic się nie stało?Może być za późno,ktoś może zostać kaleką.No cóż, pisałem już tu kiedyś,że Lech to drużyna drwali,lubią wycinać.Jeśli to ma być mistrz, to ja mam takiego mistrza w d….e.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli