Górnik Łęczna z Zagłębiem mogą zagrać, ale chyba w… FIFA 17. Na boisku się nie da

Autor wpisu: 10 lutego 2017 10:53

No i wykrakaliśmy. Raptem kilka godzin po opublikowaniu tekstu o ty, że aura zmroziła ESA 37 (TUTAJ), słowo stało się faktem. Już wiadomo, że mecz Górnik Łęczna – Zagłębie Lubin nie zostanie rozegrany. Z powodu prognozowanych temperatur i stanu murawy w Lublinie.

– W tej chwili mamy tu minus 14 stopni, a na wieczór prognozują minus 18. Wyszliśmy rano opatuleni kurtkami i szalikami na chwilę, by zobaczyć, jak wygląda nasza sztuczna murawa, ale po prostu nie da się wytrzymać w takich warunkach. A o treningu czy grze to już w ogóle nie ma co mówić – powiedział nam Franciszek Smuda, z którym rozmawialiśmy w piątkowy poranek. – Nie jestem z tego zadowolony, bo po to się przygotowywaliśmy, by wyjść w sobotę na boisko, ale przy takiej pogodzie i w takim stanie murawy po prostu nie ma jak.

Mecz Górnika z Zagłębiem, który miał być rozegrany w sobotę o 15.30, został ostatecznie przełożony na 7 marca. W warunkach atmosferycznych, jakie panują obecnie na Lubelszczyźnie (mrozy plus śnieg plus wiatr), przygotowanie murawy Areny Lublin „na siłę” pod sobotni mecz może i byłoby możliwe, ale prawdopodobnie zostawiłoby ją w opłakanym stanie na pozostałą część sezonu. A po pierwsze – w Lublinie oczywiście gra regularnie Górnik, a po drugie to jeden z obiektów, na którym w czerwcu zostaną rozegrane finały młodzieżowego EURO 2017. Poza tym – trawa to raz, ale co z piłkarzami i widzami? Górnik i tak ma kłopot z niską frekwencją w Lublinie. A w takich warunkach groziło – mówiąc wprost, że na mecz przyjdą tylko oficjele, dziennikarze i obsługa techniczna. I w ten sposób mamy dodatkową, całkowicie bezpłatną reklamę napakowanego do granic możliwości terminarza ESA 37.

– Po powrocie ze zgrupowania w Hiszpanii przy tej pogodzie mieliśmy kłopot z przygotowaniami, bo na zewnątrz po prostu nie było jak trenować, a wyjście na siłę na murawę groziło urazami. Podgrzewanie w tych ekstremalnych warunkach po prostu nie dało rady. Ćwiczyliśmy więc w hali – zaznacza Smuda. I dodaje: – Ale ogólnie z przygotowań jestem bardzo zadowolony. W tak krótkim czasie nie za wiele można zrobić, ale to, co można – zrobiliśmy. I na Zagłębie byliśmy gotowi.

Wyniki zimowych sparingów Górnika Łęczna były całkiem obiecujące (na siedem meczów aż pięć zwycięstw bez straty gola; w tym z drugim zespołem Villarreal, Ruchem Chorzów czy Diosgyori – zespołem węgierskiej ekstraklasy), ale Smuda tonuje optymizm: – Jestem realistą, widzę, jakie kadry mają nasi rywale. Ale oczywiście naszym atutem jest to, że mamy kadrę wyrównaną, stabilną. Możemy być skuteczni, aczkolwiek nie przywiązuję wagi do wyników sparingów. To wszystko zostanie zweryfikowane na boiskach ligowych. Pracujemy spokojnie i będziemy starać się wyrywać te punkty, które oddalą nas od dołu tabeli. Liczymy na taki nasz mały cud.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli