Gerard Badia nie rozumie tego, co się wydarzyło. A ktoś rozumie?

Autor wpisu: 4 marca 2018 10:01

„Kibice” Piasta w odwecie za spalenie ich flagi przez „fanów” Górnika postanowili (choć wątpliwe czy rzeczywiście w tym czasie silili się na myślenie) zdemolować własny stadion i przerwać mecz, w którym ich drużyna prowadziła z faworytem z Zabrza. Teraz klub z Gliwic „czeka” na kary finansowe, zamknięcie stadionu i oczywiście walkower dla rywali. – Jestem tu cztery lata. Ja tego nie rozumiem, nie rozumiem… – mówił po meczu załamany Gerard Badia.

Hiszpan, po przerwaniu spotkania w 80. minucie, długo był na murawie. Próbował też rozmawiać z chuliganami.

Badia był mocno przybity, ale też potwornie wkurzony po meczu: – Kurde, dla nas kibice są mega ważni, ale takich rzeczy nie może być. Kurde… Dziś mamy taki ważny mecz, mamy dobry wynik. A jesteśmy na dole tabeli, taka ciężka sytuacja, to nie możemy… Nie rozumiem, no nie rozumiem. Pierwszy raz czegoś takiego doświadczyłem i mam nadzieję, że ostatni – mówił rozemocjonowany.
– Jestem w Polsce cztery lata i nie rozumiem. Poszedłem do nich, prosiłem, że musimy grać jeszcze 10 minut… nie pół godziny… 10 minut – opowiadał. – Lubię grać, gdy jest rywalizacja, gdy stadion jest pełen kibiców. Ja rozumiem, że jedni krzyczą, że drudzy to k….. To są emocje. Ale jest linia, której przekroczyć nie można. Ostatnio graliśmy słabo, kibice krzyczeli: „Piast grać, k… mać”. To było dla nas przykre. Ale teraz graliśmy dobrze, mieliśmy dobry wynik. A potem coś takiego…

W poniedziałek Komisja Ligi podejmie decyzje w sprawie wydarzeń z soboty. Piast najprawdopodobniej przegra mecz walkowerem, otrzyma karę finansową, a stadion zostanie zamknięty.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Górnik Zabrze | Piast Gliwice

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli