Finisz Ekstraklasy: Dawać mi tu Camusa!

Autor wpisu: 17 maja 2019 14:50

Co by się nie stało w ostatniej kolejce Ekstraklasy, to będzie źle i z podtekstami. Legia i Lech, oraz kibice tych klubów, są jak w „Podwójnym Nelsonie”, jak w wykonywanym w parze Salto Mortale. Jeśli Lech przegra z Piastem, to w Warszawie jeszcze trzy kolejne pokolenia będą mówić „Lech odpuścił”. Będzie tak nawet jeśli dojdzie do smutnej wtopy na stadionie Legii. Mało tego! Będzie tak nawet wtedy, jeśli Kolejorz zagra jak na swe obecne możliwości futbol totalnie kosmiczny, ale nie będzie miał szczęścia.

Kibice z Poznania będą się cieszyć, ale z łatką „odpuszczacza” w futbolu nie żyje się łatwo. Co przesądniejsi kibice obserwujący ekstraklasę każde potknięcie Lecha komentować będą „karma wraca”. W kontekście Górnika Zabrze, który cztery lata temu, „na życzenie” własnych kibiców, odpuścił Lechowi, a rok później spadł z ligi, robi się z tego argument mający solidne podstawy naukowe i statystyczne. A co będzie jak Lech punkty odbierze? Też triumf, bo przy każdej okazji kibice z Wielkopolski będą wytykać Warszawiakom, że tytuł zawdzięczają ich legendarnej solidności. „Mistrz z łaski” albo „Mistrz z woli Poznania” i tak dalej.  I tak źle i tak niedobrze.
W grę wchodziło jeszcze wyjście „honorowe”, czyli przerwanie meczu i walkower. Tak Kocioł z Bułgarskiej zarządził rok temu, kiedy nie udało się odebrać Legii tytułu na boisku. Śląska Policja nie dała na to szans, odwołując przyjazd kibiców z Poznania na mecz do Gliwic. Każdy z wariantów jest dobry i zły. Każdy daje alibi, ale… Przed meczem Pogoń Szczecin – Piast Gliwice, mówiłem „Piast nie wygra, ale czy Legia zremisuje”? Teraz zadaję pytanie: Piast nie jest pewny wygranej, ale z grą jaką prezentuje Legia nie może być ona w meczu z Zagłębiem pewna nawet remisu.  Czy piłkarze z Łazienkowskiej zdobędą trzy punkty po to żeby pozwolić kibicom na radość lub chociażby na dyskusje pod tytułem „co by było gdyby?”
Tak czy owak Waldi King, bo Waldemar Fornalik przeszedł  z Piastem niezwykłą  drogę – od walki o utrzymanie do walki o mistrza. Szacunek dla niego i jego piłkarzy, którzy będą musieli się zmierzyć w niedzielę z najtrudniejszym rywalem, z samym sobą. I to jest w tym wszystkim najciekawsze, ale niemożliwe do opisania. Może dałby radę… były bramkarz Racing Universitaire Algerios. W Transfermarkcie go się nie znajdzie. Prędzej w bibliotece. Albert Camus, twórca „Dżumy” i „Obcego”, był nie tylko wielkim pisarzem, ale i pasjonatem futbolu, który napisał „Po wielu latach życia na tym świecie i zdobyciu wielu doświadczeń, jestem głęboko przekonany, że wszystkiego, co wiem o moralności i powinności, dowiedziałem się dzięki piłce nożnej”.
Ciekawe, czego dowiemy się w niedzielę? Ale już teraz, czekając na ostatnią kolejkę ligi, chciałoby się  krzyknąć, tak jak to robią kibice oczekujący zmiany na boisku: „Dawać mi ty Camusa!”.
I to się da zrobić. Można pójść do biblioteki i wypożyczyć jego książkę. O ile liga jest loterią, to w tym przypadku nie będzie straty czasu. Albert Camus to pewniak. Przynajmniej moim zdaniem.

PS. A jeśli nie, to przynajmniej można posłuchać numeru The Cure zainspirowanego jego powieścią.

Inne artykuły o: Ekstraklasa

  • ursynów

    Legia a sprawa polska.Pan Grzegorz Kalinowski jak na literata przystało sięgnął po wielkie nazwisko, pasjonata futbolu. Camus na boisko, boję się ,że niektórzy mogą pomylić Alberta Camusa z Cognac Camus,chociaż kibic to ,,wali” raczej piwo,czy czystą niż spożywa takie szlachetne trunki.Ale może jestem nie w kursie.
    Nadzieja ponoć umiera ostatnia, ale na Łazienkowskiej nadzieja to ostatnia deska ratunku.To smutne,że taki klub , któremu wszyscy jak na tacy dawali mistrza, nie wykorzystał tej szansy. Ale czy to jest tak ważne? Nasz papież, powiedział,że ,,ze wszystkich rzeczy nieważnych, futbol jest zdecydowanie najważniejszą”. Trudno nie zgodzić się z takim autorytetem. ,,Futbol to ostatni święty rytuał naszych czasów”,to brzmi może jak świętokradztwo, ale autor tych słów, reżyser włoski Pier Paolo Pasolini, w swojej twórczości filmowej i literackiej był postacią dość kontrowersyjną. Dlatego też,Pana apel by pójść do biblioteki i wypożyczyć książki Camusa, kibic potraktuje jak prowokację.
    Dziękuj panu za ten wpis , można pisać o piłce inaczej.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli