Emerytura? A gdzie tam! W poniedziałek został świeżo upieczonym tatą, w piątek bohaterem drużyny. „Superman Kelemen!”

Autor wpisu: 9 grudnia 2017 10:29

Trzydzieści osiem lat to już bliżej niż dalej piłkarskiej emerytury. Nawet jak na bramkarza. Marian Kelemen potwierdza jednak zasadę, że niektórzy są jak wino – im starsi, tym lepsi. Wczoraj został bohaterem Jagiellonii.

Drużyna z Białegostoku wygrała na wyjeździe z Sandecją 1:0. Jedyny gol padł z rzutu karnego. W 67. minucie „jedenastkę” wykorzystał Arvydas Novikovas. Dziesięć minut później przed szansą na wyrównanie stanął Aleksandyr Kolew, ale jego strzał obronił Kelemen.
– Zostawiłem nogi do ostatniej chwili na wypadek, gdyby przeciwnik uderzał w środek i potem tylko patrzyłem, co się dzieje. Była dobitka i dzięki Bogu, że ta piłka nie wpadła, tylko odbiła się od poprzeczki – mówił na gorąco Kelemen, dla którego świetny występ w piątek był uwieńczeniem szczęśliwego tygodnia – w poniedziałek bramkarzowi urodził się syn, w czwartek obchodził urodziny. – Nic tylko grać. Z doświadczenia wiem, że jak w moim życiu coś idzie, to idzie. Trzeba tylko przyjąć to z pokorą i niech te szczęśliwe dni trwają jak najdłużej.
W szatni „Jagi” bohater mógł być tylko jeden:

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Jagiellonia Białystok

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli