„El Bandido”, czyli kolejny rzeźnik w naszej lidze. Czy trwa jakiś wyścig o najbrutalniejszy faul sezonu?

Autor wpisu: 23 września 2017 20:01

Tydzień się jeszcze nie skończył, a już mamy dwóch poważnych kandydatów do miana największego bandyty tego sezonu. Dopiero co Ołeksij Dytiatjew mało nie urwał nogi Jarkowi Kubickiemu w meczu Pucharu Polski, a dzisiaj do galerii rzeźników dołączył Romario Balde. Czekamy na surowe kary.

Maciej Bartoszek w swoim debiucie w roli szkoleniowca Bruk-Bet Termaliki może sobie zapisać trzy punkty po zwycięstwie nad Lechią Gdańsk. Miał przy tym sporo szczęścia, bo decydujący gol (na 2:1 gol) padł w… 6. minucie doliczonego czasu gry. Na dodatek po rzucie karnym, który wzbudził kontrowersje. Tak czy inaczej – Bartoszek wrócił do ekstraklasy w dobrym stylu. A można nawet powiedzieć, że z przytupem.
Trafiło na Lechię, która w tym sezonie ma poważne problemy, zresztą z meczu na mecz coraz poważniejsze. Dodajmy do tego wszystkiego jeszcze czerwoną kartkę, którą pod koniec spotkania obejrzał Romario Balde.

Zagranie typowe dla bandyty. No, ale skoro facet ma pseudonim „El Bandido” (z portugalskiego – bandyta), to wiele tłumaczy.
– Jestem szybki, lubię uciekać. Tak jak rasowy bandyta – wyjaśniał swój przydomek.
Mamy nadzieję, że teraz Balde będzie miał okazję długo rozmyślać nad sensem swojego pseudonimu. Ale nie na murawie, tylko na trybunach.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli