Ekspert apeluje: proszę mówić kibicom prawdę. Twardo, ale prawdę!

Autor wpisu: 17 października 2019 23:18

Jak wiemy kibice Lechii Gdańsk nie będą wpuszczeni na stadion na niedzielne derby Trójmiasta z Arką w Gdyni. Decyzja Wojewody Pomorskiego, który szermuje argumentem bezpieczeństwa, budzi wiele kontrowersji. Szczególnie, że została podjęta już po tym, gdy kibice Lechii wykupili wszystkie przeznaczone dla nich wcześniej wejściówki. Po raz kolejny okazało się, że zamiast sobie zadawać trud, to łatwiej kibiców po prostu nie wpuścić. Publikujemy tekst eksperta d/s bezpieczeństwa Marcina Samsela, który wrzucił go jako posta na swój profil na Facebooku.

„Na początek przeproszę trochę za formę tekstu z dozą szydery, ale coraz częściej jak biorę się za temat organizacji i bezpieczeństwa meczów w naszym kraju , włącza mi się tak forma wypowiedzi.
Decyzja wojewody zapadła 16 października. A przecież od pół roku wiadomo, że 20 października będą święte w Trójmieście derby, tym razem w Gdyni, Arka – Lechia Gdańsk. Jeden z najtrudniejszych meczów w sezonie w naszej Ekstraklasie. Bo o tym, że derby będą, to wiadomo od czasu kiedy obie drużyny grają w jednej klasie rozgrywkowej.
Ale wojewoda pomorski wraz z Policją przypomnieli sobie o tym meczu jakoś tak może przypadkiem, może nie, ale po wyborach. Właśnie 16.10. Co prawda, „jaskółki” z jednej i z drugiej strony donosiły, że wniosek Policji trafił do wojewody już parę tygodni temu, ale jakoś się odleżał.
I tu muszę wziąć w obronę kibiców, jednych i drugich. Otóż, jeżeli kiedykolwiek zechce pan panie wojewodo zrobić coś w końcu dla bezpieczeństwa na stadionach, to–  proszę mi wierzyć, bo dane statystyczne i przykłady z życia to pokazują – właśnie w tej chwili robi pan coś zupełnie przeciwnego. Nie podejmuje się takiej decyzji „za pięć dwunasta”, kiedy to kibice Lechii nabyli już bilety na ten mecz, zorganizowali sobie oprawę. Nawet tę, której ani pan, ani Arka Gdynia nie chce na stadionie.
Jak znam środowisko kibiców, a trochę na tych stadionach to ja już czasu spędziłem, to obawiam się, że to wcale nie jest powiedziane, że te prawie 800 chłopa jak się zbiorą w Sopocie (a się zbiorą), nie krzyknie „jedziemy”. I nie pojedzie…
Ja wiem, że pan liczy, że oni usiądą w domach czy w pubach w Gdańsku i na Canal+ obejrzą spokojnie mecz. Zakaz wjazdu wydany im na 4 dni przed meczem wcale nie spowoduje, że przestaną kombinować jak „spędzić” te derby. Wręcz przeciwnie teraz to oni nie tylko na Arkę są źli, ale też na pana i Policję.  A jakbym to miał skwitować jednym zdaniem: różnie może być.
A było widać, że wszyscy łącznie z Policją przygotowywali się do tego meczu, bo nikt nie organizuje meczu kolejki (pomimo słabej gry Arki) na godz. 15.00 w niedzielę. Ustalono więc zapewne godzinę meczu dokładnie pod prośbę policji i organizatora. Żeby było jasno, żeby był czas na wejście i rozejście się kibiców przed zapadnięciem zmroku itp.
Tak więc znacznie lepiej byłoby jakby chociaż dwa miesiące temu powiedział pan „nie zgadzam się dla dobra wszystkich na mecz z kibicami Lechii w Gdyni. Koniec kropka”. I wszyscy daliby sobie święty spokój. A może poprosiliby, chociaż o 200 biletów i tyle sprzedali. I może niesmak by pozostał, ale nikt nie mógłby powiedzieć, że nie wiedział. No, ale dobra. Teraz pojawiła się odmowa w ostatniej chwili. Szkoda tylko, że znowu mało w tym otwartej gry. Tylko za przeproszeniem mało przekonujące argumenty, które w gruncie rzeczy mówią jasno, o co chodzi. Wróćmy do tego, co jest napisane w tej decyzji wojewody:
1. „uznanie meczu przez prezydenta Gdyni za imprezę masową podwyższonego ryzyka” ! Naprawdę? Zdziwiłbym się, gdyby było inaczej. Od dawien dawana wiadomo, że derby Trójmiasta to specyficzne mecze i zawsze niosą ze sobą spore ryzyko.
2. „eskalację negatywnych emocji oraz występowanie większej liczby incydentów z udziałem kibiców Arki Gdynia oraz Lechii Gdańsk we wrześniu i październiku”. Naprawdę? I to dopiero od dziś wiadomo?Czy dziś to dopiero przeanalizowaliście? Mało tego powiem więcej. Jak pan przeanalizuje te „incydenty”, to one nie są żadną nowością. Zdarza się to dokładnie przed każdymi derbami. Nawet rodzaje tych „incydentów” są w większości takie same. Aż dziwne, że nie można się do nich przygotować i im zapobiec skoro stały się niemal normą. A może przynajmniej ograniczyć ich liczbę? Tylko po co sobie głowę zawracać jakimś meczem trzy miesiące przed jego terminem, prawda? A no po to, że to nie jest zwykły mecz.
3. „negatywna opinia Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku co do organizacji przejazdu oraz bezpiecznego przejścia kibiców Lechii Gdańsk na Stadion Piłkarski w Gdyni”. Naprawdę? A kto organizował ten przejazd? A może właśnie parę miesięcy temu trzeba było o tym pomyśleć i nawet przygotować kilka wariantów tego przejazdu? A może to informację, że Policja – no cóż, jakby to powiedzieć – nie jest w najlepszej kondycji personalnej i sprzętowej i nie jest w stanie zorganizować przejścia grupy kibiców na dystansie 500 metrów? Ja wierzę, jednak w siłę organów państwa, bo w biednej Namibii czy Zimbabwe nie żyjemy i wolę wierzyć, że tylko Policja „nie chciała” się do tego przygotować.
4. „prace remontowe przystanku SKM Gdynia Redłowo”. Jak rozumiem wczoraj dopiero ktoś się w tym zorientował? To można ich było zawieźć do Wzgórza. Zresztą też kiedyś tak bywało. A i zaraz przy stadionie jest przystanek Kolei Metropolitalnej. Wysadzamy, 200 metrów prostą drogą i są na stadionie. Z boku, w ochronie nasyp kolejowy. Dodam, jak znam życie i środowiska kibiców, to ekipa Lechii jak już by wsiadła do tej kolejki w Sopocie to, czym bliżej stadionu byliby coraz bardziej spokojni i bardziej niechętni do konfrontacji. Bo zdają sobie sprawę, że jedno poważne starcie i będzie droga powrotna, a nie mecz. A ich celem jest wejść na stadion. Jak im to wejście uniemożliwiono, to ja wcale nie byłbym taki pewien, czy w tym Sopocie do dobrej awantury nie dojdzie. Albo przed meczem, albo po. Z przerwą na transmisję w Canal+. Tak więc apeluję: proszę twardo, ale mówić kibicom prawdę. Stawiam dolary przeciw orzechom, że dziś „pomysłów” na ten mecz kibice jednej i drugiej strony będą mieli sporo, a i finalnie może dojść do spontanicznej i pełnej emocji konfrontacji właśnie z Policją. Tam w Sopocie będzie takie „ciśnienie”, że całkowicie przypadkowo rzucona raca czy butelka będzie mogła być przyczyną wielkiej awantury.
Gdyby decyzja o zakazie przyjazdu kibiców do Gdyni zapadła parę miesięcy temu, dziś nikt by nawet o tym nie pamiętał, a kibice Lechii rezerwowaliby stoliki w pubach z transmisją meczu. A tak?
Dziś fora kibicowskie się rozgrzały. Jeżeli nawet Policja kontroluje jakoś operacyjnie to środowisko to spłynie przez następne trzy dni do nich tyle informacji, że zanim się zorientują co jest prawdą, a  co ściemą, co tylko głupim pomysłem, to będzie już sądna niedziela. I w ten sposób, w jakiejś przynajmniej części, zarządzanie bezpieczeństwem puścimy na żywioł. Tak to, niestety od lat działa.
Proszę się nie łudzić, że na przykład nie będzie próby potyczki kibiców Lechii i Arki z Tczewa gdzieś na trasie Tczew – Gdynia przez Gdańsk. Zawsze są i jakoś zawsze policjanci są tym faktem zaskoczeni. A potem też są stałe „punkty programu” od lat. Od zbiórki jednych po drugich, po przejścia, rozdzielanie rac po lasach, podjazdówek po osiedlach, prób ataku na kolejkę i tak dalej i tak dalej. Taka to specyfika derbów od lat.
Jak donoszą „życzliwe głosy”, bliskie sprawy – a ja od paru tygodnia ucha nadstawiam, bo mnie to zawodowo interesuje – to prawdziwe powody zakazu są zupełnie inne, ale może ktoś to jeszcze kiedyś otwarcie je powie. Ja napiszę tylko tyle, że taki mecz derbowy to kilkunastu przedstawicieli z kilkunastu instytucji, musi przygotowywać parę miesięcy…
Teraz do kibiców w całej Polsce poszedł jasny sygnał: „Kibole, boimy się was i nie jesteśmy w stanie zorganizować meczu w Trójmieście”.
Kto dokładnie nie umie zorganizować i przygotować, to ja już nie chcę gdybać, ale chyba ze Zintegrowanym Modelem Bezpieczeństwa, przygotowanie te miały mało wspólnego. Niestety. Mam też złą wiadomość. Na wiosnę będzie mecz w Gdańsku. Tym razem Arka pojedzie na Lechię. Może uczciwiej będzie od razu powiedzieć: „kibice Arki, nie wybierajcie się na ten mecz. Będzie bez udziału kibiców gości”.
MARCIN SAMSEL
więcej postów o tematach bezpieczeństwa na facebooku Marcina Samsela: EMSA 2012.

Inne artykuły o: Arka Gdynia | Ekstraklasa | Lechia Gdańsk

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli