Duże nazwisko wraca do ekstraklasy. Maciej Skorża bierze Pogoń

Autor wpisu: 22 maja 2017 23:07

Półtora roku po rozstaniu z Lechem Poznań Maciej Skorża wraca do pracy w polskiej ekstraklasie. Od nowego sezonu poprowadzi Pogoń Szczecin.

To, że w Pogoni nie będzie dalej pracował Kazimierz Moskal, wiadomo od ponad dwóch tygodni. Klub i sam szkoleniowiec ogłosili to dość niespodziewanie, bo przecież Moskal odniósł ewidentny sukces sportowy awansując z Pogonią do grupy mistrzowskiej. Oficjalną przyczyną mają być „względy rodzinne”, ale ani Moskal, ani klub nie chcieli wdawać się w szczegóły (więcej TUTAJ).

Teraz już wiadomo, że Pogoń przejmie jeden z najbardziej utytułowanych szkoleniowców młodszego pokolenia – Maciej Skorża. Skorża budzi w środowisku skrajne emocje. Niektórzy chwalą go za szerokie horyzonty, otwartość na nowe metody szkoleniowe i warsztat. Inni krytykują za skrytość i kłopot z utrzymaniem – nazwijmy to – poprawnych stosunków interpersonalnych w drużynie, także ze swoimi pracodawcami.
Zwolenników przekonywać nie trzeba. Krytykantom nie wystarczy lista osiągnięć: dwa tytuły mistrza Polski z Wisłą Kraków, jeden z Lechem Poznań, który przejmował w momencie, gdy drużyna była „pod kreską”. Plus dwa Puchary Polski z Legią i jeden z Groclinem. Skorży chętnie wypomina się pucharową wpadkę z Levadią Tallin (z Wisłą), brak ligowych tytułów z Legią, katastrofalną serię, po której jesienią 2015 zwolniony został z Lecha Poznań (9 kolejnych ligowych meczów bez wygranej, ostatnie miejsce w tabeli mistrzów Polski).

Prezes Lecha Karol Klimczak po rozstaniu ze Skorżą tłumaczył nam historię jesiennego kryzysu zespołu: „Chcieliśmy zdjąć presję z drużyny i mówiliśmy, że celem jest faza grupowa Ligi Europy, że jeszcze może nie jesteśmy gotowi na fazę grupową Ligi Mistrzów. A mimo to wewnątrz drużyny, także w sztabie szkoleniowym, rosły coraz większe oczekiwania i była gigantyczna presja: pierwszy raz od 20 lat to właśnie nam się uda! Każdy ma jeszcze do tego swoje indywidualne cele. Piłkarze z kadr narodowych marzyli o tym, by się pokazać w Lidze Mistrzów, załapać na EURO. Skorża chciał być tym pierwszym, który od czasów Smudy wprowadzi klub do Ligi Mistrzów, licząc że może za chwilę gdzieś tam zakręci się koło reprezentacji. I to wszystko się posypało. Po pierwszym meczu z Bazyleą, gdy już wiedzieliśmy, że będzie bardzo trudno iść dalej. Wtedy chyba pękła ta siła szatni, siła drużyny. Zadecydowała psychologia.” I dodawał: „Trener też już nie chciał, żeby jego nazwisko się pojawiało w kontekście tego feralnego 16. miejsca. Chyba dobrze, że ostatecznie stało się, jak się stało, ale Skorża to bardzo dobry trener. Nic w tej kwestii się nie zmieniło.”

Skorża po rozstaniu z Lechem miał na głowie trochę spraw rodzinnych i nie szukał nowej pracy, choć był kojarzony z różnymi klubami. Nic dziwnego – pozostawał jednym z najgłośniejszych wolnych nazwisk trenerskich na rynku. W grudniu myślał o nim między innymi dyrektor sportowy Śląska Adam Matysek, ale ani wrocławian nie było stać na Skorżę, ani też Skorża niespecjalnie palił się do pracy w klubie, którego przyszłość właścicielska (i co za tym idzie sportowa) była niepewna.
Wiosną najbliższy zdawał się kierunek bliskowschodni (Skorża pracował już tam w Arabii Saudyjskiej), ku której to opcji zdawał się skłaniać szkoleniowiec, ale ostatecznie skończyło się na północno-zachodniej Polsce.
Zatrudnienie Skorży znaczy, że Pogoń chce się liczyć w czołówce ligi w przyszłym sezonie, bo sam Skorża zawsze zaznaczał, że w Polsce interesuje go tylko praca w stabilnym klubie z ambicjami.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Pogoń Szczecin

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli