Cierpliwość i pozytywne nastawienie robi swoje. Dominik Nagy wraca do reprezentacji

Autor wpisu: 20 maja 2017 12:48

Dominik Nagy mocno pracuje na to, by być największym wygranym wiosny w Legii Warszawa, a może i w całej lidze. Rozkwit tego piłkarza imponuje, zaimponował także selekcjonerowi reprezentacji Węgier Berndowi Storckowi. Nagy został powołany na najbliższe, czerwcowe mecze Węgrów.

To, że Dominik Nagy może być perełką w Lotto Ekstraklasie, można było podejrzewać, od kiedy Legia ogłosiła jego transfer. Bo to piłkarz, którego lubi się oglądać, który błyskotliwością cieszy oko, a dynamiką potrafi pociągnąć drużynę.
– Będę bardzo zdziwiony, jeśli Dominikowi nie powiedzie się w Legii. To zawodnik, który czuje się lepiej grając z lepszymi piłkarzami, szybko się rozwija. To inteligentny chłopak – przekonywał nas Tomasz Mortimer, węgierski korespondent między innymi ESPN, hungarianfootball.com, gdy podpytywaliśmy go o węgierskiego pomocnika zimą (cały materiał TUTAJ).

Podejrzewać to jedno, ale wątpliwości to drugie. Nagy do Warszawy przyjechał w styczniu i początków łatwych nie miał. Nie ujmując nic talentowi Węgra, musiał przecież przebijać się do składu Legii mając akurat w drugiej linii konkurentów najmocniejszych z możliwych – na jakiejkolwiek pozycji by nie próbować go w tej drugiej linii ustawiać.
Nagy – przyzwyczajony do statusu lidera w Ferencvarosu – musiał przeboleć grę w rezerwach, problem z przebiciem się do kadry meczowej, potem problem z przebiciem się na boisko, a wreszcie do pierwszej jedenastki. – Wiadomo, że trudno było się spodziewać, że zaraz po tym, jak tu przyjadę, wywalczę sobie miejsce w składzie, tym bardziej że zespół świetnie prezentował się pod koniec rundy jesiennej. Muszę na to miejsce zapracować, poczekać na swoją szansę i ja to rozumiem. Spokojnie, jestem cierpliwy – tłumaczył nam swoje podejście do sprawy (TUTAJ).

Cierpliwość i pozytywne nastawienie zrobiły swoje. Dominik pokonał kolejne szczeble. Do pierwszej jedenastki wskoczył na mecz z Cracovią i strzelił gola. Potem dodał trafienia z Pogonią i Termalicą. W wyjściowej jedenastce zagrał w pięciu meczach z rzędu, z których Legia cztery wygrała, jeden zremisowała. Trafił na dobry czas drużyny, ale ten dobry czas także jemu Legia zawdzięcza.
I nic dziwnego, że o Nagym przypomnieli sobie na Węgrzech. W kadrze narodowej debiutował w listopadowym meczu ze Szwecją, ale na marcowy termin nie było powodów, by go powoływać, bo akurat wówczas w Legii nie grał.
Teraz Bernd Storck, śledząc poczynania i formę Nagy’ego w Legii, sięgnął po niego ponownie. Nagy dostał powołanie na towarzyski mecz z Rosją (5.6.) i eliminacyjny z Andorą (9.6.). I utrzymując taką dyspozycję, jak w ostatnich meczach Legii, ma duże szanse w reprezentacji w obu zagrać.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli