Dograć te 10 minut. Mecze niech rozstrzygają piłkarze, a nie bandyci i komisje

Autor wpisu: 6 marca 2018 11:44

Komisja Ligi nie ma dzisiaj lekko. Podjęła bardzo zdecydowaną, ale niepopularną decyzję karząc nie tylko Piasta Gliwice walkowerem, ale także – a może przede wszystkim – odbierając trzy punkty w tabeli Górnikowi Zabrze. W środowisku piłkarskim mocno się zagotowało. Jedni wskazywali, że taka decyzja to skandal i bezprawie, inni, że wręcz odwrotnie: nie można trzema punktami nagradzać klubu, którego kibice sami wywołali całą burdę, palili flagi, uszkodzili ogrodzenie i też próbowali przedostać się na boisko. A na dodatek Górnik ten mecz w 80. minucie przegrywał…

Argumenty mają jedni i drudzy. Trudno tylko zgodzić się z tym, że Komisja Ligi podjęła decyzję niezgodną z przepisami. W tym organie zasiadają doświadczeni i uznani prawnicy z wieloletnim doświadczeniem, więc argument o nieprawności takiego werdyktu można między bajki włożyć.
Inną kwestią jest, że poniedziałkowa decyzja jest niespotykana i – co jeszcze bardziej istotne – nieoczekiwana. W Zabrzu – a chyba nie tylko tam – panowało przekonanie, że Górnik będzie miał dopisane w tabeli trzy punkty. W czasie kiedy Piast Gliwice wystosował prośbę do działaczy z Zabrza, żeby sprawę rozwiązać sportowo, na boisku, a nie przy zielonym stoliku, po stronie Górnika zapanowało znaczące milczenie. Inna sprawa, czy Komisja Ligi w ogóle by zezwoliła na takie rozwiązanie. Ale deklaracja z Zabrza w stylu: „jesteśmy gotowi grać dalej ten mecz” nie padła. A szkoda. Przydałoby to w tej sytuacji Górnikowi wielu stronników.
Tymczasem Górnik, który w momencie przerwania meczu, w 80. minucie gry, przegrywał 0:1 milczał i wielu wskazuje, że milczał koniunkturalnie, licząc na darowane trzy punkty. Decyzja Komisji Ligi była jednak inna.
Ci, którzy atakują tę decyzję, wskazują, że może być ona precedensem, że przecież grupy kibiców mogą specjalnie wywoływać burdy, by przerwać mecz, który dla ich drużyny układa się niepomyślnie. I gdzie jest granica prowokacji, od której się klub każe zabraniem punktów. Trochę to jest robienie ludziom wody z mózgu, bo przecież nie jest tak, że kibice Górnika „tylko spalili flagi”. Była też próba wyrwania ogrodzenia i wejścia na boisko, powstrzymana przez działania ochrony, która zaatakowała chuliganów gazem. Że kibice Górnika nie byli w Gliwicach grzecznymi owieczkami, można zobaczyć na filmiku poniżej (próba wyrwania ogrodzenia ok 3:30).
Dla wielu postronnych, niezaangażowanych kibiców przyznanie trzech punktów Górnikowi, który ten mecz przegrywał, a jego kibice też robili burdę na stadionie, byłoby nagrodą niesprawiedliwą. Ale tu oczywiście górę biorą emocje, uzależnione od tego, dla kogo bije serce danego kibica.
A jednak trudno nie zgodzić się z argumentem, że taka kara ma jednak wymiar prewencyjny. Następnym razem gdy ktoś w sektorze gości zrobi zadymę, nie będzie mógł być pewnym, że jego klubowi nie zostaną odjęte punkty. Bo sam zakaz wyjazdowy nie jest tak dotkliwy. Podobnie jak kary finansowe, które przecież płaci klub, a nie chuligani.
Jedyną niekontrowersyjną decyzją było dograć te 10 minut meczu np. w poniedziałek, bez udziału publiczności. Wtedy zwyciężyłby sport. Mecz rozstrzygaliby piłkarze, a nie chuligani i organa dyscyplinarne Ekstraklasy i PZPN.
Że nie pozwalają na to aktualne przepisy? Zmieńmy je jak najszybciej, futbol nie może być zależny od bandyterki.
I tak zapewne będzie tak, że Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN zmieni decyzję Komisji Ligi i odda trzy punkty Górnikowi, ale co się w Zabrzu nadenerwują to ich. Mocny sygnał do chuliganów poszedł. Jeśli Komisja Ligi chciała ich postraszyć, to jej się faktycznie udało.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Górnik Zabrze | Piast Gliwice

  • ursynów

    A jak było w meczu Legia: Jagiellonia w marcu 2014r. Mecz przerwano przy stanie 0:0 z powodu zamieszek na trybunach(tam też kibole Jagiellonii nie byli bez winy). Legia przegrała po decyzji Komisji Ligii walkowerem 3:0.Klub ukarano grzywną, meczem przy pustych trybunach,zakazem wyjazdów. Czyli wtedy przyznano walkower, teraz niby też, ale punkty odebrano. Gdzie tu konsekwencja,logika.A co ta za pomysł dogrania 10 minut? Z czego to wynika? Walkower to walkower i ten należy się Górnikowi.Na Łazienkowskiej rozegrano jedną połowę i walkower był,to bez znaczenia czy w tym przypadku rozegrano już 80 minut meczu,ewidentna wina kibiców i organizatorów ze strony Piasta.Niech klub cierpi za wyczyny bandy kretynów.Może kiedyś do tych łbów dotrze- na boisku się gra, na trybunach kibicuje, a nie demoluje stadion. I tyle.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli