Przed derby Krakowa Probierz strzela w… Cupiała. Oj, siedzi zadra, siedzi

Autor wpisu: 12 sierpnia 2017 10:53

Michał Probierz w swoim stylu „podkręcił” konferencję przed sobotnimi derby Krakowa. Zaczął z przytupem, a potem było jeszcze ciekawiej! Naostrzona słowna dzida poleciała w stronę… Bogusława Cupiała.

Probierz na konferencję przed derby przyszedł w dobrym humorze. Już na „dzień dobry” rozluźnił wszystkich nawiązując do filmu „Kiler” i sceny z przesłuchaniem, gdy komisarz Ryba straszy Kilera wspólną celą z Kudłatym. Ale tkwiła w tym i uszczypliwość wobec powszechnego chyba w Krakowie przekonania, że Cracovia na Reymonta jedzie jak na ścięcie.
– Z tego, co się mówi, to nie powinniśmy chyba jechać na Wisłę, bo słyszałem, że trafimy do… celi z Kudłatym. A jak się trafi do celi z Kudłatym, to jest bardzo ciężko – zaskoczył. Uzupełniając potem: – Walkowerem tego meczu nie oddamy, o tym wszystkich możemy zapewnić.

– Dla mnie to szczególne derby zważywszy na to, że pracowałem w Wiśle – nie ukrywał Probierz. Tyle, że wbrew tendencji do wygłaszania potem okolicznościowych, wspominkowych laurek, we właściwym sobie stylu dodał do wspominek pieprzu i chili. A nawet można powiedzieć, że zostawił sam pieprz: – Miałem tam okazje doświadczyć, jak nie warto w życiu być w porządku. To taka przestroga dla mnie. Zawsze jak jadę i patrzę na Tele-Fonikę, to pamiętam jedno spotkanie i zawsze… (tu trener nie dokończył zdania) Jest taka fraszka Sztaudyngera o klasie i ona pasuje idealnie do pana Cupiała. Jak będzie miał okazję, to może sobie ją przeczyta. Po sześciu tygodniach pracy w Cracovii mogę powiedzieć, że jest bardzo duża różnica, jeśli chodzi o podejście do trenerów i do ludzi. I widać bardzo dużą różnicę między klasą pana profesora Filipiaka a klasą pana Cupiała. Widać, jak pan Filipiak potrafi posłuchać, potrafi zbudować i jak chce coś zrobić. A u pana Cupiała wszyscy trenerzy to byli marionetki. I w każdej chwili bawił się nimi jak chciał zwalniając. (…) Odpuszczając Wiśle pieniądze wymagam szacunku a nie słów, jakie w pewnym momencie usłyszałem od pana Cupiała.

Gwoli wyjaśnienia – Probierz często przyznaje, że lubi fraszki Jana Sztaudyngera i często je cytuje. „Klasa” („Szanowny panie, dzieli nas klasa. Pan jesteś kutas, ja mam kutasa”) to jedna z jego faworytek, jeśli można tak powiedzieć.

Probierz w Wiśle pracował od marca do października 2012 roku. Odszedł sam podając się do dymisji, a potem nie ukrywał, że praca w Wiśle była jego „największą zawodową porażką”. Do dziś, jak widać, siedzi w nim ta zadra bardzo mocno i nie jest to tylko kwestia samego Cupiała. Zapytany, czemu nie podał ręki Radosławowi Sobolewskimu przed meczem Jagi z Wisłą, odparł: – Czasem lepsze niż słowa jest milczenie.
Teraz dodaje: – Okres pracy w Wiśle wymazałem z pamięci.
Jak słychać, chyba jednak nie do końca…

Konferencja przed derby za Cracovia TV:

Inne artykuły o: Cracovia | Ekstraklasa | Wisła Kraków

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli