Dariusz Mioduski: Guilherme musi się skupić na grze, a nie na kontrakcie

Autor wpisu: 11 sierpnia 2017 15:23

Osiem milionów złotych – tyle rocznie kosztuje Legię utrzymanie piłkarzy, o których wiadomo, że na Łazienkowskiej nie mają przyszłości. Przyznał to prezes Dariusz Mioduski odpowiadając na pytania mediów.

Prezes Mioduski został zapytany o to, gdzie szukać trzeba oszczędności po przedwczesnym odpadnięciu z walki o Ligę Mistrzów. Sam zwrócił uwagę, że przede wszystkim chciałby ograniczyć wydatki na piłkarzy, którzy na Łazienkowskiej przyszłości mieć nie będą, a z Legią związani są kontraktami. Padły nazwiska Steveena Langila, który tego lata w Legii się jeszcze nie pojawił (gdy Legia zaczynała przygotowania on grał z reprezentacją Martyniki w turniejach CONCACAF) i Michała Masłowskiego (przygotowania do sezonu zaczął wraz z innymi w Warce, ale trener Jacek Magiera nie widzi go w składzie drużyny), ale to tylko najbardziej wyraziste przykłady.

Miro RADOVIĆ: Nigdy nie pękam, ale tym razem po prostu już nie dam rady

Prezes przyznał: – Roczne utrzymanie zawodników nie wnoszących nic do zespołu kosztuje nas kilka milionów. A dociskany uściślił: – Bliżej ośmiu…
Kupa kasy – chciałoby się powiedzieć. Osiem milionów to całość budżetu w pierwszej lidze gwarantującego walkę o Lotto Ekstraklasę, a w samej ekstraklasie to połowa budżetów kilku mniej zamożnych klubów, jakby się dobrze rozejrzeć.
Z tymi piłkarzami Legia chciałaby rozwiązać kontrakty. Kwestią negocjacji są warunki takiego rozwiązania. Prezes stwierdził, że na przykład Michał Masłowski ma jeszcze dwa lata kontraktu, a za rozwiązanie chciałby, aby Legia wypłaciła mu „większą część”.

Co jeszcze mówił prezes Legii?

O Guilherme:
– Musi się skupić na grze, a nie na kontrakcie. Gdyby grał fenomenalnie, to miałbym problem, a tak problem ma on, a nie ja. Piłkarz, który ma przebłyski, ale nie robi różnicy, a w tym momencie Guilherme nie robi, nie może zarabiać tyle, ile zawodnik, który tę różnicę robi. Generalnie piłkarze mają taką mentalność: jak zagra dobre pół sezonu, to chętnie rozmawiałby o podwyżce. Ale gdy gra przeciętnie, to o obniżce nie ma mowy, bo przecież ma kontrakt.

Michał Pazdan do Betisu? Mioduski: Jak ktoś wyłoży 2,5 miliona euro, nie będę miał wyjścia

O pieniądzach z europejskich pucharów:
– Jeśli Legia nie zagra w fazie grupowej Ligi Europy, klub się nie zawali, bo ja gwarantuję jego stabilizację. Ale nie wyobrażam sobie porażki z Sheriffem. Brak awansu do decydującej rundy eliminacji Ligi Mistrzów jest dużym rozczarowaniem, również pod względem finansowym. Straciliśmy potencjalnie 3 miliony euro, a plan był taki że do play off awansujemy. Robi nam się więc finansowa dziura. Mam nadzieję tylko, że nie będzie jeszcze powiększona brakiem awansu do fazy grupowej Ligi Europy. Ale nie, tego nie dopuszczam. Awansujemy!

O terminarzu ligowym:
– Legia może grać na trzech frontach. Dlatego będę tu twardy: jeśli będziemy grali w Europie w czwartek, będę się domagał, aby Legia mecz ligowy grała w poniedziałek! Niedziela? Nie ma mowy. Gra w Europie to wartość dla polskiej piłki i pucharowiczom trzeba pomagać.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Hit | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli