Dariusz DZIEKANOWSKI: Największą motywacją dla Legii jest forma Lecha

Autor wpisu: 11 marca 2017 23:08

Przed meczem Legii z Wisłą Kraków rozmawiamy z Dariuszem Dziekanowskim. – W Wiśle idzie ku lepszemu, ale celem tej drużyny jest pierwsza ósemka – mówi. Były trener w sztabie szkoleniowym Leo Beenhakkera tłumaczy też dlaczego Paweł Brożek nie zrobił kariery na miarę swojego talentu.

FUTBOLFEJS.PL: Czy o meczu Legii z Wisłą można dziś powiedzieć: pojedynkiem wagi ciężkiej?
DARIUSZ DZIEKANOWSKI: Raczej nie skłaniałbym się ku takiemu określeniu. Z jednej strony mamy klub walczący o mistrzostwo i myślący o powrocie do Ligi Mistrzów, z drugiej – drużynę, której celem jest gra w pierwszej ósemce.

Wisła niedawno była obiektem żartów, ale teraz na boisku pokazuje, że może namieszać w ekstraklasie.
Nie wiem czy może namieszać, ale widać, że idzie tam ku lepszemu. Widać poprawę w organizacji gry, widać że kilku piłkarzy prezentuje dobrą formę: Małecki, Głowacki, Boguski. Ci trzej grają na miarę oczekiwań. Małecki jest najlepszej formie od lat. Nieźle prezentują się Brlek i Gonzales. Być może trener Kiko Ramirez znalazł klucz, jak dotrzeć do piłkarzy. I to mimo bariery językowej.

Gdzie powinno być miejsce drużyny z takim potencjałem? Wisła nie ma składu na pierwszą czwórkę?
Nie. Małecki czy Brożek – to zawodnicy, którzy nie mieliby szans załapać się do kadry, nawet gdyby Adam Nawałka powołał 40 zawodników. Jest kilka drużyn, które prezentują zbliżony poziom: Wisła, Zagłębie Lubin, Termalica, Pogoń, Cracovia. Jedna z nich zajmie piąte miejsce, inna dziewiąte. Tutaj trudno określić która zasługuje na więcej. Pierwsza czwórka wyraźnie odstaje od reszty.

Dlaczego Paweł Brożek nie zrobił kariery na miarę talentu?
Prosta odpowiedź: zabrakło mu determinacji. Żeby być wielkim piłkarzem, to trzeba tego chcieć.

Legia, po wygranym meczu z Zagłębiem Lubin, najgorszy okres ma już za sobą?
W Lubinie Legia wygrała dzięki temu, że Jacek Magiera dobrze wykorzystał zawodników, których w klubie miał już jesienią: Odjidję-Ofoe, Radovicia, Guilherme, Hämäläinena. Po kuble zimnej wody piłkarze wiedzą, że trzeba oswoić się z tym, iż każdy ich rywal stara się o wygraną tak, jak Legia starała się o dobry wynik w meczu z Realem. Zawodnicy mistrza Polski muszą mieć przyjemność w pokazywaniu, że są lepsi. Dobrze się dzieje, że Lech, Lechia i Jagiellonia wysoko wieszają poprzeczkę. Zwłaszcza forma Lecha jest największą motywacją dla Legii. Mistrzowie Polski jesienią byli w piłkarskim raju, wiedzą jak tam jest ciepło i przyjemnie i warto o powrót do Ligi Mistrzów ciężko popracować. Mówiąc z lekką przesadą, dla takich chwil warto zrezygnować z wakacji.

Co do wykorzystania starych zawodników, w Lubinie w roli napastnika wystąpił Miroslav Radović…
…I Legia znowu zaczęła stwarzać okazje. Radović daje zespołowi więcej opcji niż Necid czy Kucharczyk. Można do niego zagrać, bo potrafi przyjąć piłkę, potrafi ją odegrać, kiwnąć. W polu karnym zrobiła się przestrzeń.

Mówi się, że Radović wystąpił w roli napastnika, ale zdaje się, że nie jest to klasyczna „dziewiątka”, tylko taki fałszywy napastnik.
Dokładnie tak. To jest zawodnik, który dezorientuje obrońców. Gdy cofa się do środka boiska, wyciąga za sobą jednego ze stoperów. Dzięki temu robi się miejsce dla wchodzących z głębi pomocników. Radović w roli tego fałszywego napastnika ułatwia pomocnikom kreowanie sytuacji. Mam wrażenie, że rywale Legii są zadowoleni, gdy widzą w wyjściowym składzie Necida.

W Lubinie szalał Vadis.
To najmocniejszy punkt zespołu, największy kapitał, lider z prawdziwego zdarzenia. Dla innych zawodników Legii Odjidja-Ofoe powinien być przykładem.

Niektórzy zwracają uwagę na brak stabilizacji w obronie Legii, co z kolei jest ostatnio atutem Wisły. Uważa pan, że Legia ma problem z tyłu?
Problemem Legii w obronie jest to, że nie trafiła z transferami Dąbrowskiego i Czerwińskiego.

Dąbrowski ostatnio gra regularnie, strzelił gola w Lubinie. Wciąż pana nie przekonuje?
Nie. Ten jeden przypadkowy gol o niczym nie świadczy. To nie jest zawodnik, który może wzmocnić taki zespół, jak Legia. Facet zaraz skończy 30 lat i raczej nie będzie się już rozwijał. To powinien być piłkarski „gotowiec”, a nie ktoś, kto przychodzi do Legii uczyć się piłki.

W Lubinie pierwszego gola dla Legii strzelił też 17-letni Sebastian Szymański. Co pan myśli o tym młodym zawodniku?
Jeden gol strzelony ze spalonego – spokojnie, to dopiero pierwsze kroki tego zawodnika. Na razie Legia ma jeden z najstarszych składów w lidze. I to jest problem tej drużyny.

Rozmawiał: Piotr Wierzbicki

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa | Wisła Kraków

  • gryf01

    „Dlaczego Paweł Brożek nie zrobił kariery na miarę talentu?
    Prosta odpowiedź: zabrakło mu determinacji. Żeby być wielkim piłkarzem, to trzeba tego chcieć.”

    Dokładnie. I dokładnie to samo można powiedzieć o Dziekanowskim.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli